Minister sportu Joanna Mucha odwiedziła Gdańsk, ale dziennikarze nie chcieli jej pytać o sprawy związane z Euro 2012. Zasypali ją lawiną pytań o osobę jej znajomego Marka Wieczorka, którego minister zatrudniła na stanowisku wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu.
- próbowała uciąć temat Joanna Mucha. Istotnie na blogu minister sportu zamieściła odpowiedź dla redaktora "Wprost", który sprawę opisał. Przyznaje w niej m.in., że korzystała z usług firmy Marka Wieczorka, który jest właścicielem salonu fryzjerskiego w Lublinie
- napisała minister na blogu.
Dziennikarze na konferencji prasowej nie odpuszczali i dalej drążyli temat.
>>>Nowy wicedyrektor w COS. W jego salonach czesała się minister
- tłumaczyła Joanna Mucha.
Jednocześnie dodała, że nie było potrzeby i obowiązku przeprowadzania konkursu na to stanowisko. - zachęcała minister.
- stwierdziła Joanna Mucha i po raz kolejny dodała, że poszukiwała osoby z .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media