Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd zdecydował. Były szef CBA stanie przed sądem

6 grudnia 2012, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński stanie przed sądem /Newspix
Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję niższej instancji o umorzeniu sprawy afery gruntowej. To oznacza, że były szef CBA Mariusz Kamiński i jego podwładni staną przed sądem.

Warszawski sąd zdecydował, ze będzie proces b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i jego podwładnych, oskarżonych o nadużycie prawa ws. "afery gruntowej" w 2007 r. W czwartek sąd rozpatrzył zażalenia prokuratury i osób pokrzywdzonych na umorzenie procesu. SO uchylił wyrok I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Nie wiadomo, do którego sądu trafi.

Posiedzenie Sądu Okręgowego w Warszawie odbyło się za zamkniętymi drzwiami w specjalnie zabezpieczonej sali Sądu Najwyższego. Odbywają się w niej posiedzenia warszawskich sądów w sprawach, w których występują materiały niejawne ze względu na . Tam też sąd I instancji umorzył sprawę Kamińskiego. Obrona Kamińskiego opowiadała się za utrzymaniem umorzenia.

Po rozprawie Kamiński powiedział dziennikarzom, że nie zgadza się z czwartkową decyzją sądu. - oświadczył b. szef CBA. - powiedział Bogusław Olewiński reprezentujący na rozprawie w Warszawie rzeszowską prokuraturę. - dodał.

Jedna z oskarżycieli posiłkowych, b. współpracowniczka Andrzej Leppera, radca Małgorzata Gut uważa, że orzeczenie pokazało, iż - powiedziała.

- zaznaczyła.

Piotr Ryba powiedział, że czwartkowa decyzja sądu jest dla niego dobrą decyzją. - powiedział dziennikarzom Ryba. - powiedział Ryba. 

Zażalenie dotyczyło decyzji trzyosobowego składu Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście z 20 czerwca. Wtedy sąd na tajnym posiedzeniu niejednogłośnie umorzył na wniosek obrony ten proces - jeszcze przed jego rozpoczęciem. We wszystkich zarzutach stawianych wszystkim oskarżonym sąd uznał . Sąd uznał, że istniała . Zdaniem sądu CBA miało też prawo posługiwania się wytworzonymi na potrzeby operacji dokumentami. Także w kwestii podsłuchów sąd nie dopatrzył się przestępstwa, skoro zgadzały się na nie sądy. Jeden sędzia złożył zdanie odrębne, nie zgadzając się z umorzeniem.

We wrześniu 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego (obecnie posła PiS) i jego trzech podwładnych: b. wiceszefa CBA Macieja Wąsika (obecnie stołecznego radnego PiS) oraz b. dyrektorów Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela. Zarzucono im przekroczenie uprawnień, nielegalne działania operacyjne CBA oraz podrabianie dokumentów i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy. Grozi za to do 8 lat więzienia. Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów, uznając je za polityczne.

Afera gruntowa doprowadziła w lipcu 2007 r. do dymisji z rządu Andrzeja Leppera, rozpadu koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowych wyborów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj