Jak przekonywał na konferencji prasowej poseł Mariusz Witczak, projekt ma chronić osoby sprzedające na przykład nieruchomości przed oszustwami i wyłudzeniami. Jeśli jedna ze stron transakcji wyrazi życzenie, to notariusz będzie miał obowiązek przyjąć na swoje konto zapłatę, którą przelałby na konto sprzedającego już po sporządzeniu aktu - wyjaśniał. Dodał, że projekt nie eliminuje transakcji gotówkowych. Będą one możliwe, jeśli strony sobie tego zażyczą.

PO ma nadzieję, że prace parlamentarne nad projektem nowelizacji prawa o notariacie nie będą się przedłużać. To jest prosty projekt, sądzę, że nie będzie budził kontrowersji - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.

Obowiązujące obecnie przepisy nie chronią przed sytuacjami, gdy nabywca kupuje nieruchomość, sporządza się akt notarialny, a następnie kupujący nie przelewa pieniędzy sprzedającemu. Zgodnie z prawem jest już właścicielem mieszkania i może nim dysponować. Sprzedający może podważyć akt notarialny w sądzie. Zabiera to jednak nawet kilka miesięcy.