Taka deklaracja to nowość. Do tej pory Włodzimierz Cimoszewicz zapowiadał, że w wyborach do PE mógłby wystartować tylko wtedy, kiedy centrolewica wystawiłaby jedną listę. - przekonywał nie tak dawno m.in. w "Gazecie Wyborczej".
Tymczasem mimo, że nadal wszystko wskazuje, że listy będą dwie: Europy Plus i SLD, to Cimoszewicz deklaruje, że zdanie może zmienić.
- mówi w ”Faktach po Faktach”. podkreśla przy tym.
Ale okazuje się, że senator i były premier Europie Plus nie szczędzi także słów słów krytyki. Uważa, że Aleksander Kwaśniewski, który firmuje ją swoim nazwiskiem, nie powinien brać udziału w konferencji prasowej z liderem Ruchu Palikota.
- wyjaśnia.
Cimoszewicz był jednym z polityków, na których w ostatnim czasie polowała Europa Plus. Obok niego znaleźli się także m.in.: Marek Borowski i Andrzej Olechowski.