Jednoczenie lewicy to męczące zajęcie - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent był pytany przez Monikę Olejnik o to, czy był pod wpływem alkoholu po jednym ze spotkań Europy Plus. Kwaśniewski zdecydowanie zaprzeczył. Przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż opinia była taka, że nie najlepiej wyglądał, ale przekonuje przy tym, że to tylko i wyłącznie efekt ciężkiej pracy.

Byłem po wielu dniach rozmów zmęczony - wyjaśnił były prezydent. A mimika? - dopytywała Monika Olejnik.

Znam ludzi nawet w rządzie, którzy mają bogatszą mimikę od mojej. To jest w ramach tego czarnego PR-u, któremu podlegam od wielu miesięcy - ripostował Kwaśniewski.

Jako kolejny przykład czarnego PR-u podał sprawę Azotów i wypłynięcia informacji na temat jego rzekomego lobbowania na rzecz inwestora z Rosji.

Ja wiem skąd to wyszło, bo jeśli w rozmowie uczestniczyłem tylko ja i premier, to łatwo się zorientować - powiedział Kwaśniewski. Monika Olejnik stwierdziła, że przecież rozmawiał on o tym także z Janem Krzysztofem Bieleckim.

Nie sądzę, by to od niego wyszło - odpowiedział były prezydent.

Kwaśniewski przekonuje, że pytał premiera jedynie o klimat inwestycyjny w Polsce. Dodał, że Wiaczesław Kantor nie jest jego przyjacielem, a jedynie bliskim znajomym i do tego poważnym inwestorem. 

Czy były prezydent będzie chciał walczyć o mandat europosła?

Zostawiam tę sprawę otwartą, ale na dzisiaj nie - powiedział Kwaśniewski. Wyjaśnia on, że najważniejszym zadaniem dla niego, jest dogadać wszystkie środowiska centrolewicowe.