Dziennik Gazeta Prawana logo

Znany producent leków bankrutuje. 300 pracowników bez pensji

22 marca 2026, 06:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
leki tabletki
Znany producent leków bankrutuje. 300 pracowników bez pensji/Shutterstock
Wstrząs na niemieckim rynku farmaceutycznym. Spółka R-Pharm Germany GmbH z siedzibą w bawarskim Illertissen oficjalnie ogłosiła upadłość. Firma, której korzenie sięgają połowy XIX wieku, nie wytrzymała presji związanej z międzynarodowymi sankcjami wobec Rosji. Jak podaje polskiobserwator.de, sytuacja jest dramatyczna – około 300 pracowników od początku 2026 roku nie otrzymało wynagrodzenia. Co doprowadziło do upadku znanego producenta leków?

Firma R-Pharm Germany to przedsiębiorstwo z ogromną tradycją. Powstała w 1849 roku jako firma Mack w Ulm. Przez dziesięciolecia zmieniała właścicieli – w 1971 roku przejął ją amerykański Pfizer, a od 2014 roku należała do rosyjskiej grupy R-Pharm.

Dzisiaj ta długa historia staje pod znakiem zapytania. Spółka złożyła wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego w sądzie w Neu-Ulm. Jak podaje polskiobserwator.de, główną przyczyną zapaści są międzynarodowe sankcje oraz napięcia gospodarcze wywołane wojną w Ukrainie.

Rosyjskie powiązania i blokada kont

Sankcje uderzyły w firmę z dwóch stron. Po pierwsze, wywołały ogromną niepewność wśród kontrahentów i partnerów biznesowych, którzy zaczęli wycofywać się ze współpracy. Po drugie, Rosja nie może już swobodnie przesyłać środków finansowych do Niemiec.

Utrudniony transfer pieniędzy z Rosji całkowicie zablokował płynność finansową spółki. Zarząd nie był w stanie opłacać bieżących rachunków ani realizować zobowiązań, co zmusiło firmę do pójścia do sądu.

Dramat pracowników. Brak wypłat od miesięcy

Największą cenę za polityczne zawirowania płacą zatrudnieni. W zakładzie w Illertissen pracuje około 300 osób. Jak podaje polskiobserwator.de, powołując się na dziennik "Bild", załoga nie widziała pieniędzy na kontach od początku 2026 roku.

Informację o braku wynagrodzeń potwierdzili syndyk oraz przedstawiciele związku zawodowego IGBCE. Mimo braku pensji, zakład nadal funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Firma produkuje leki i suplementy diety, które trafiają do 150 krajów na całym świecie.

Czy nowy inwestor uratuje zakład?

Sąd wyznaczył już tymczasowego zarządcę. Został nim adwokat Markus Fröhlich. Syndyk widzi szansę na uratowanie przedsiębiorstwa, ponieważ R-Pharm dysponuje nowoczesną infrastrukturą i posiada wysoko wykwalifikowaną kadrę.

Kluczem do sukcesu jest teraz znalezienie nowego, stabilnego inwestora, który przejmie działalność i odetnie firmę od problematycznych powiązań z Rosją. Pierwsze rozmowy już trwają, a na rynku pojawili się pierwsi zainteresowani przejęciem bawarskiej fabryki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj