Według posłanki PiS polegało ono na przekroczeniu uprawnień poprzez zakup 4031 biletów za kwotę 1.625.881 zł od spółki organizującej w 2012 r. koncert Madonny na Stadionie Narodowym.

W ocenie Beaty Mazurek urzędnicy resortu kierowanego przez Joannę Muchę działali na szkodę interesu publicznego. Wyczerpuj to znamiona czynu zabronionego z art. 231 k.k. Posłanka Mazurek zażądała, by nadzór nad postępowaniem objął Prokurator Generalny i by poinformować ją o wszczęciu postępowania.

Posłanka Mazurek jako dowód w sprawie załączyła tekst, który ukazał się na stronach dziennik.pl.

Czytaj: 1,6 mln zł za bilety na koncert? Ministerstwo sportu wydało fortunę

W ocenie posłanki PiS realizacja zadań z zakresu sportu i turystyki powierzonych resortowi minister Muchy nie obejmuje nabywania biletów na komercyjne występy. Jak podkreśliła posłanka zakres działań ministerstwa mieści się całkowicie w granicach związanych z rozwojem sportu powszechnego, wyczynowego oraz nadzorem nad związkami sportowymi. Dodatkowym czynnikiem obciążających urzędników jest szokująco wysoka kwota wydana na ten kontrowersyjny cel.

Posłanka Mazurek podkreśliła, że domaga się natychmiastowego wszczęcia w opisanej sprawie śledztwa z urzędu.

Joanna Mucha broniła dziś działań swojego resortu, ale zapowiadała też, że w razie potrzeby będzie do dyspozycji prokuratury. Mówiła, że to Narodowe Centrum Sportu było nabywcą biletów, a nie jej ministerstwo. 

Prokuratura bada już sprawę sześciu milionów złotych, którymi ministerstwo dofinansowało koncert Madonny na Stadionie Narodowym. Dotacja miała się zwrócić, ale według raportu NIK resort stracił prawie pięć milionów złotych.