Symbolem kampanii PiS, która ma namawiać do pójścia do urn, jest litera "W". Niektórzy politycy są zdania, że jest to nawiązanie do symboliki powstania warszawskiego, jednak Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza.

Reklama

Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota nawołuje, by mieszkańcy stolicy 13 października ruszyli do urn. W jego ocenie, referendum jest instrumentem systemu demokratycznego, z którego powinni skorzystać warszawiacy niezadowoleni z obecnej władzy. Poseł dodał jednak, że nawiązania PiS do powstania warszawskiego mogą wiele osób do głosowania zniechęcić.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak również apelował w Trójce, by warszawiacy wzięli udział w referendum. Dodał, że litera "W" w kampanii nawiązuje do Warszawy. Błaszczak przekonywał, że stolica zasługuje na lepszego prezydenta niż Hanna Gronkiewicz-Waltz. W jego ocenie jest ona nieudolna i arogancka.

Według europosła PSL Jarosława Kalinowskiego, w obliczu referendum, wiele kluczowych inwestycji w Warszawie nabrało przyspieszenia. Kalinowski dodał, że próba odwołania prezydent Warszawy to gra polityczna, która ma osłabić Platformę Obywatelską.

Eurodeputowany Solidarnej Polski Jacek Kurski uważa, że błędem jest zbytnie angażowanie się Prawa i Sprawiedliwości w referendum, gdyż pierwotnie była to inicjatywa obywatelska. Walka PiS z PO o władzę w Warszawie - mówił Jacek Kurski - może wiele osób zniechęcić i frekwencja będzie zbyt niska, by głosowanie można było uznać.

Również wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich z SLD uważa, że zaangażowanie się PiS w kampanię przeciwko prezydent Warszawy zniechęci wielu potencjalnych uczestników referendum. - Z inicjatywy warszawiaków rozczarowanych władzami miasta zrobiła się okazja do zaatakowania PO przez PiS - mówił polityk SLD.

Przewodniczący klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński także nie wierzy, że referendum to projekt stricte obywatelski. Przypomniał, że jeden z głównych organizatorów - Piotr Guział - rządzi wraz z PiS na warszawskim Ursynowie. Rafał Grupiński podkreśla, że walka o fotel prezydenta Warszawy jest za każdym razem bardzo zacięta.

Doradca prezydenta Henryk Wujec jest zdania, że nie ma innego odpowiedniego kandydata na fotel prezydenta stolicy. Dlatego Gronkiewicz-Waltz powinna, zdaniem Wujca, rządzić do końca swojej kadencji.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbędzie się za niewiele ponad dwa tygodnie - 13 października.