Służby odebrały zgłoszenie o ogniu tuż po godzinie 8:00 rano. W budynku wielorodzinnym w Wysokiej panowało już wtedy silne zadymienie. Jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów bojowych, dziewięć osób samodzielnie opuściło swoje mieszkania. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, natychmiast weszli do obiektu w aparatach ochrony dróg oddechowych.
Godzinna walka o życie rodzeństwa
Podczas przeszukiwania pomieszczeń strażacy odnaleźli dwoje dzieci. Był to półtoraroczny chłopiec oraz trzyletnia dziewczynka. Oboje byli nieprzytomni i nie wykazywali funkcji życiowych. Ratownicy natychmiast wynieśli ich na zewnątrz i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
Wkrótce na miejscu wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przez ponad godzinę ratownicy i strażacy walczyli o życie maluchów. Niestety, mimo wysiłku wszystkich służb, dzieci nie udało się uratować. W trakcie akcji strażacy ewakuowali również starszą kobietę, która utknęła na wyższej kondygnacji budynku.
9 zastępów w akcji gaśniczej
W gaszeniu pożaru brało udział łącznie 9 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Piły oraz lokalne OSP. Ogień nie objął całego budynku, ale wyrządził ogromne szkody w jednym z mieszkań.
Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej straży, mł. asp. Martin Halasz, spaleniu uległy głównie elementy przedsionka oraz kuchni. Strażacy szybko opanowali płomienie, co zapobiegło dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie lokale. Trwa ustalanie przyczyn powstania pożaru.