„Zielona Tarcza Wschód”
„Zielona Tarcza Wschód” to projekt Ministerstwa Obrony Narodowej. „Współpracujemy z nim, bo działania prośrodowiskowe mogą współgrać z proobronnymi. Kilka miesięcy temu powołaliśmy grupę roboczą złożoną m.in. z przedstawicieli Lasów Państwowych, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich, ale też innych resortów” - relacjonuje Dorożała.
Działania w pasie 50 km od wschodniej granicy
Grupa opracowuje koncepcję systemowych działań w pasie 50 km od wschodniej granicy. „Chcemy wykorzystać środki europejskie na projekty związane z renaturyzacją, zabagnianiem i zmianą modelu gospodarki leśnej w najbardziej newralgicznych obszarach. Obecnie finalizujemy prace” - mówi rozmówca gazety.
Litwa, Łotwa i Ukraina działają podobnie
Podobne rozwiązania stosowane są na Łotwie, Litwie czy Ukrainie. „Chcemy przeciwdziałać odwadnianiu tych terenów i tam, gdzie to możliwe, spiętrzać wodę na gruntach Skarbu Państwa, tworząc naturalne rozlewiska położone kilkaset metrów od granicy” - zapowiada wiceminister.
Pomysł stosowany także w czasie II wojny światowej
Podkreśla, że sam pomysł nie jest nowy. „W czasie II wojny światowej hitlerowskie Niemcy także obawiały się, że potopią ciężki sprzęt w polskich bagnach. (...) Z dzisiejszej perspektywy widzimy, że mokradła mają ogromne znaczenie zarówno pod kątem środowiskowym, jak i obronności” - konkluduje Mikołaj Dorożała.