Donald Tusk odniósł się dzisiaj do wypowiedzi byłego szefa MSZ dla amerykańskiego portalu Politico. Zapewnił, że na żadnym spotkaniu z Władimirem Putinem nie padła propozycja udziału Polski w rozbiorze Ukrainy.
Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę, że cytowana przez portal wypowiedź marszałka Sikorskiego kompromitowała przede wszystkim Donalda Tuska, bo jeśli takie wydarzenie miało miejsce powinien się wtedy zupełnie inaczej zachować. - mówił w Sejmie Zbigniew Ziobro.
Pomysł rozbioru Ukrainy porównał do paktu Ribbentrop-Mołotow i stwierdził, że kilkudniowe milczenie Donalda Tuska wskazuje na to, że "coś było na rzeczy". Zdaniem Zbigniewa Ziobry, gdyby nie była to prawda, to Donald Tusk miał prawo i obowiązek od razu zdementować słowa marszałka Sikorskiego. Nie zrobił tego, ponieważ w tym czasie odbywało się "ucieranie" Radosława Sikorskiego w Platformie, aby ten i wycofał się ze wszystkiego co powiedział.
Lider Solidarnej Polski zastrzegł, że w wielu sprawach nie zgadza się z Radosławem Sikorskim, ale podkreślił, że jest to inteligentny człowiek, który ma doskonałą pamięć. - stwierdził Zbigniew Ziobro.
Jego zdaniem, Radosław Sikorski nie zostanie odwołany z funkcji marszałka Sejmu, choć za tym przemawiałaby logika właściwie działającego demokratycznego państwa. W Sejmie obowiązuje, według Zbigniewa Ziobry, "logika zbójecka" interesów Platformy Obywatelskiej, która ma większość i ta zbójecka logika wygra z logiką demokratyczną.
Marszałek Sikorski wycofał się we wtorek ze swoich słów o spotkaniu Tusk-Putin i tłumaczył, że zawiodła go pamięć.