PO przekonywała, że anulowanie wyboru sędziów Trybunału jest złamaniem zasad prawnych i oszukiwaniem wyborców. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że październikowy wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji odbył się z naruszeniem prawa. Sędziowie ci nie zostali jeszcze zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Spośród posłów PO w głosowaniu wziął udział jedynie Tomasz Lenz, który głosował przeciw.
Jako pierwszy, w debacie poprzedzającej głosowanie, głos zabrał poseł PiS Stanisław Piotrowicz. - - podkreślał. Poseł Piotrowicz - sprawozdawca wniosku o unieważnienie wyboru sędziów - powiedział, że uchybienia były "rażące". Dodał, że pojawiły się one już na etapie zgłaszania wniosków o powołania sędziów, procedowania w tej sprawie i "wątpliwego prawnie" oczekiwania finalizacji działań Sejmu 7. kadencji przez Sejm 8. kadencji.
Poseł Piotrowicz mówił, że Sejm musi dokonać "konwalidacji" (uzdrowienia wadliwej czynności prawnej, polegająca na tym, że czynność nieważna na skutek nowych okoliczności staje się czynnością ważną) tamtych uchwał, bo naruszyły one normy konstytucyjne, ustawowe i regulaminowe. Stąd wniosek o wadliwość uchwał i ich brak mocy prawnej. - - mówił poseł. Polityk PiS dodał, że nie ma konstytucyjnych przeszkód, aby Trybunał działał przejściowo w zmniejszonym składzie.
powiedziała po wystąpieniu Piotrowicza posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska.
Siemoniak: Dlaczego to się musi dziać w ciągu kilku godzin, w nocy?
Prawo i Sprawiedliwość nie przejmuje się sejmowymi procedurami - przekonuje Tomasz Siemoniak z PO. Były wicepremier mówił w TVP Info: . Siemoniak dodał, że w tej sytuacji dobrze widać - jak się wyraził - "złe intencje" PiS-u. Stwierdził też, że partia ta uważa, że skoro ma przewagę w głosowaniu, to może - jak mówił były wicepremier - "zlekceważyć wszelkie procedury".
Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że październikowy wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji odbył się z naruszeniem prawa. Sędziowie ci nie zostali jeszcze zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę.