Daniel Obajtek jeszcze do niedawna był wójtem gminy Pcim. Teraz z samorządu rusza do wielkiej polityki. Ciągnie się za nim jednak przeszłość, a dokładnie - prokuratorskie zarzuty korupcyjne. Jak napisała "Gazeta Krakowska", która dokładnie przyglądała się kłopotom Obajtka z prawem, śledczy twierdzą, że przyjął on 50 tysięcy złotych łapówki od gangsterów zajmujących się wyłudzaniem haraczy. Poza tym Obajtek miałby również wyłudzić kwotę 700 tysięcy złotych i narazić pracodawcę na straty w wysokości 1,4 miliona złotych.
Przeszłość nowego szefa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie była raczej tajemnicą dla nowego szefa resortu rolnictwa. Krzysztof Jurgiel bez najmniejszych wątpliwości wręczył Obajtkowi nominację.
Zmiana na stanowisku prezesa #ARMiR. P.o. prezesa został Daniel #Obajtek. https://t.co/JW9xj6GOSY pic.twitter.com/FMcyK0icEc
— MRiRW (@MRiRW1) listopad 27, 2015
- ogłosiło ministerstwo rolnictwa w komunikacie.
Portal natemat.pl zdobył od doradcy szefa resortu wypowiedź odnoszącą się do tej sprawy. Dariusz Mamiński stwierdził, że każdy, kto nie jest skazany prawomocnym wyrokiem sądowym, jest w Polsce uznawany za niewinnego, a zarzuty nie utrudnią mu pracy na nowym stanowisku. Poproszony o komentarz sędzia Janusz Adamski, szef wydziału karnego sądu w Sieradzu, przed którym toczy się sprawa z dołączonym do niej wątkiem dotyczącym Daniela Obajtka, stwierdził wprost: -