Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański komandos zrugał Siemoniaka słowami "What the fuck"? Były szef MON: Kompletna bzdura

30 listopada 2015, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister obrony Tomasz Siemoniak w Świętoszowie, podczas manewrów żołnierzy z siedmiu państw wchodzących w skład Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości, czyli szpicy NATO
Minister obrony Tomasz Siemoniak w Świętoszowie, podczas manewrów żołnierzy z siedmiu państw wchodzących w skład Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości, czyli szpicy NATO/Agencja Gazeta
Tygodnik "wSieci" poświęca duży artykuł planom modernizacji polskiej armii, przygotowywanym przez Antoniego Macierewicza. Przy okazji bije w poprzednią ekipę rządową i opisuje incydent ze spotkania, jakie z poprzednim ministrem obrony narodowej odbył admirał William H. McRaven, dowódca sił specjalnych w dowództwie połączonym sił USA. Z relacji w tygodniku wynika, że Tomasz Siemoniak został mocno zrugany. Były minister obrony narodowej jednak stanowczo zaprzecza, że taka sytuacja miała miejsce. "Kompletna bzdura" - komentuje Tomasz Siemoniak dla portalu dziennik.pl.

Prawdopodobnie chodzi o sytuację sprzed ponad trzech lat, z października 2012 roku, bo tygodnik "wSieci" tego nie precyzuje. Publikuje jednak ciekawą wypowiedź podsumowującą wizytę admirała w Polsce. Dziennikarze przytaczają słowa osoby z kręgu jednostek komandosów, która opowiedziała o spotkaniu admirała McRavena z ministrem Siemoniakiem.

- opowiadał informator tygodnika. -

8482792-26-10-2012-warszawa.jpg
26.10.2012, Warszawa. "Bardzo szanuję, to co zostało w ostatnich latach osiągnięte w wojskach specjalnych. Było to możliwe dzięki m.in. współpracy polsko-amerykańskiej” - powiedział minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak podczas spotkania z admirałem Williamem McRavenem-Dowódcą Operacji Specjalnych USA. (USSOCOM) (fot. chor. Artur Zakrzewski / DPI MON)

O co chodzi? Jak piszą autorzy "wSieci", o zaprojektowane przez generała Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zmiany w systemie dowodzenia armią. W efekcie reformy dowództwa sił zbrojnych (lądowych, powietrznych, specjalnych, marynarki) zastąpiono Dowództwem Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Jego kompetencje pokrywały się z Dowództwem Operacyjnym RSZ, które miało planować ćwiczenia i dowodzić jednostkami w czasach kryzysów oraz na misjach zagranicznych - pisze tygodnik.

Tomasz Siemoniak jednak stanowczo zaprzecza, jakoby opisana przez tygodnik reakcja admirała McRavena miała miejsce. - - skomentował były minister obrony narodowej.

.@NowikMariusz @DziennikPL Kompletna bzdura. Z admirałem spotykałem się oficjalnie, w dużym gronie. Nigdy by tak nie powiedział.

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) listopad 30, 2015

Efektem tego "incydentu" na spotkaniu z ministrem Siemoniakiem miała być zarządzona przez szefa MON praca nad reformą struktury dowodzenia. Jednak ten system i tak ma ulec zmianie - podkreśla "wSieci", przybliżając również i inne pomysły nowego ministra obrony narodowej. Antoni Macierewicz już zapowiedział, że Polska wycofa się z kontraktu na zakup francuskich śmigłowców Caracal, a niewykluczone, że również z zakupu amerykańskich rakiet Patriot. Czego jeszcze należy się spodziewać? Powołania systemu obrony terytorialnej, zwiększenia liczebności armii do 130-140 tysięcy żołnierzy (z około 100 tysięcy obecnie, wśród których sporą liczbę stanowią urzędnicy) oraz wydłużenia kontraktów szeregowców ponad maksymalne obowiązujące dziś 12 lat.

8446986-.jpg
Antoni Macierewicz i Beata Szydło

- dodaje pragnący zachować anonimowość wysoki rangą urzędnik z resortu obrony. To między innymi odpowiedź na wypadek na poligonie w Świętoszowie, gdzie od wadliwej amunicji zapalił się czołg Leopard i życie stracił jeden z żołnierzy. Raport MON wykazał wówczas jednoznacznie, że przyczyną wypadku była amunicja. Zakupy u jej producenta zawieszono.

MON pod rządami Macierewicza będzie planował również odchodzić od procedury przetargowej na rzecz zakupów celowych, które byłyby wskazywane w drodze konsultacji z wojskowymi - czytamy w tygodniku. Ponoć zagraniczne koncerny zbrojeniowe już przewidują, że polski resort obrony zamknie się na obcy sprzęt, by faworyzować rodzime produkty. Tak faktycznie będzie, ale nie za wszelką cenę, a na pewno nie za cenę bezpieczeństwa żołnierzy - podkreśla "wSieci".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wSieci
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj