Dziennik Gazeta Prawana logo

500 złotych na dziecko najwcześniej za pół roku. Samorządy alarmują: Grozi nam paraliż!

26 stycznia 2016, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Banknoty stuzłotowe
Banknoty stuzłotowe/Shutterstock
Przesunięcia terminu wypłaty środków żądają samorządy. – W przeciwnym razie grozi nam paraliż – ostrzegają.

Kolejne komplikacje przy wdrażaniu sztandarowej obietnicy wyborczej PiS. Lokalne władze uważają, że jeśli rząd uruchomi program w kwietniu, to wiele miast nie sprosta zadaniu polegającemu na wypłacie środków rodzinom. Swoje obawy samorządowcy przekazali wczoraj Radzie Ministrów. Podczas pierwszego w tej kadencji posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przedstawili również warunki rozpoczęcia realizacji zadania. Są one trzy: promesa od rządu na dotację, która pomoże pokryć koszty organizacyjne przedsięwzięcia (kwota ta już teraz powinna zostać zabezpieczona w rezerwie budżetowej); pilne przekazanie projektów rozporządzeń do ustawy; wprowadzenie trzymiesięcznego okresu przejściowego. To ostatnie wiązałoby się z koniecznością wyrównania wypłat za kwiecień, maj i czerwiec.

Samorządy wskazują, że przez brak rozporządzeń związanych z programem nie wiedzą, jak mają się do niego przygotować. A powinny zacząć już teraz. – – wskazuje prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

Potrzebę przesunięcia debiutu programu 500+ lokalne władze tłumaczą też koniecznością przeszkolenia i zatrudnienia dodatkowych pracowników. I jednocześnie narzekają na wysokość rządowej dotacji. Ma ona stanowić 2 proc. ogólnych kosztów programu (ok. 460 mln zł w 2017 r.), co – zdaniem części samorządowców – nie wystarczy na pokrycie kosztów organizacyjnych.

Co na to wszystko rząd? Wciąż obstaje przy terminie kwietniowym, a wysokość dotacji określa mianem „rozsądnego kompromisu”. Wiceminister rodziny i pracy Bartosz Marczuk zapewnia, że projekty rozporządzeń trafią do samorządów w momencie, gdy ustawą zajmie się Sejm. Resort pracy rozmawia też z Ministerstwem Finansów w sprawie promesy. Ale z tym może być problem. – (w tym wypadku gminy dostały promesę – red.). – zapewnia wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj