Wąsik odniósł się w ten sposób do informacji ujawnionych w zeszłym tygodniu w Sejmie przez koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Kamiński przedstawiając wyniki audytu w służbach specjalnych za lata 2007-15 mówił m.in., że zabrakło aktywności służb w wyjaśnieniu "jednej z najtragiczniejszych spraw dotyczących naszego kraju, sprawy okoliczności śmierci prezydenta RP i innych uczestników delegacji państwowej w Smoleńsku".
- powiedział wówczas Kamiński. Wskazywał, że na podstawie zachowanych dokumentów ustalono, że "decyzję tę podjęto po pisemnej akceptacji dwóch byłych zastępców AW Marka Stępnia i Piotra Juszczaka".
Wąsik powiedział w TVP Info, że "jest pewny, iż prokurator przyjrzy się tej sprawie". - dodał.
Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej
W początkach kwietnia, po sześciu latach, śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przejęła od zlikwidowanej prokuratury wojskowej Prokuratura Krajowa; sprawa trafiła do zespołu ośmiu prokuratorów. Na jego czele stanął zastępca prokuratora generalnego prok. Marek Pasionek, kierownikiem zespołu został prok. Marek Kuczyński, zaś w skład zespołu wszedł też m.in. dotychczasowy referent śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej ppłk Karol Kopczyk. Jednocześnie do PK przekazane zostały akta "będących w toku, zawieszonych i zakończonych postępowań" wyłączonych z głównego śledztwa lub z nim powiązanych.
Wąsik przypomniał, że śledztwo to dotyczy "zarówno przyczyn katastrofy, jak i tego, co się działo dookoła". - zaznaczył.
Kamiński mówił ponadto w Sejmie, że przykładem "ostentacyjnego braku zainteresowania" wyjaśnieniem sprawy katastrofy jest fakt, że ABW po 10 miesiącach przekazała prokuraturze zdjęcia satelitarne z miejsca katastrofy, otrzymane od amerykańskich służb specjalnych już dwa dni po katastrofie. Podkreślał też, że ABW nie przekazała również prokuraturze posiadanych informacji i dokumentów dotyczących remontu samolotu Tu-154, który miał miejsce - jak zaznaczał - kilka miesięcy przed katastrofą, w rosyjskich zakładach.
Były szef ABW Krzysztof Bondaryk komentując w czwartek w Radiu ZET te zarzuty uznał, że "te twierdzenia Mariusza Kamińskiego są obraźliwe dla wszystkich funkcjonariuszy ABW". - powiedział.
- mówił Bondaryk, demonstrując prowadzącej rozmowę list Sasina z takimi podziękowaniami. Co do sprawy remontu samolotu Bondaryk wskazał, że te kwestie należą do innych służb, np. BOR.