Dziennik Gazeta Prawana logo

Bronisław Komorowski do uczestników maszu KOD: Sam byłem ekstremą, byłem warchołem

4 czerwca 2016, 20:24
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Lider KOD Mateusz Kijowski oraz byli prezydenci Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski uczestniczą w marszu KOD
Lider KOD Mateusz Kijowski oraz byli prezydenci Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski uczestniczą w marszu KOD/PAP
Wolność jest piękna, nie można odebrać Polakom demokracji - mówili na zakończenie marszu KOD "Wszyscy dla wolności" w Warszawie b. prezydenci: Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski. Manifestacje KOD odbyły się też w innych miastach.

Uczestnicy warszawskiego marszu przeszli z pl. Bankowego ul. Marszałkowską na pl. Konstytucji. Manifestacja zakończyła się przed dawną kawiarnią Niespodzianka, gdzie w 1989 r. mieścił się sztab wyborczy Komitetu Obywatelskiego "Solidarność". Zamiast zapowiadanego toastu za wolność, który odbywa się w tym miejscu co roku, na zakończenie demonstrantom rozdano biało-czerwone ciastka w kształcie motyla. Wcześniej w przemówieniu lider KOD Mateusz Kijowski mówił o tym, że wolność powinna być jak skrzydło motyla, które potrafi wywołać burzę piaskową.

Wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak napisał na Twitterze, że w marszu wzięło udział 50 tys. uczestników. Z kolei podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji poinformowała PAP, że w momencie, kiedy manifestacja rozpoczęła przemarsz z pl. Bankowego, a jednocześnie ustał już dalszy napływ ludzi w to miejsce, według szacunków policji zgromadzonych było ok. 10 tys. osób.

Marsz "Wszyscy dla wolności" @Kom_Obr_Dem - 50 tysięcy uczestników na ulicach @Warszawa

Jarosław Jóźwiak (@jjozwiak2) 4 czerwca 2016

Marsz upamiętnił rocznicę pierwszych w powojennej historii Polski, częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r.

- powiedział na zakończenie Kijowski.

Bronisław Komorowski

Były prezydent Bronisław Komorowski nawiązał do sobotniej wypowiedzi lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że w 1992 r. przeciwko rządowi Jana Olszewskiego oraz po 2005 r. i teraz przeciwko rządom PiS doszło do rebelii.

powiedział Komorowski do zgromadzonych. - dodał.

Komorowski powiedział, że ku polskiej wolności wiodła niełatwa, często bolesna droga. podkreślił.

- zakończył Komorowski.

Aleksander Kwaśniewski

Z kolei b. prezydent Aleksander Kwaśniewski zwrócił uwagę, że mało kolorów tak do siebie pasuje jak polskie barwy biało-czerwone i błękitne barwy UE. powiedział.

Podkreślił, że 4 czerwca 1989 r. "wielkie zwycięstwo odniosła Polska wolna, suwerenna i demokratyczna". podkreślił.

Kwaśniewski zaznaczył, że "dziś lepiej niż kiedykolwiek wiemy, że demokracja to krucha istota". Demokracja jest nie tylko w konstytucji. Demokracja jest w naszych umysłach i sercach i nie można jej zabrać. Nie można Polakom zabrać demokracji" - powiedział Kwaśniewski.

Danuta Kuroń zaapelowała natomiast o pamięć o tych, których "historycznie podzielona Europa" zostawiła po drugiej stronie granicy - "naszych braciach i siostrach z Ukrainy i Białorusi". "Toast za wolność powinien być wznoszony w nawiązaniu do najpiękniejszych polskich tradycji: za waszą wolność i naszą. Solidarnie" - mówiła.

Zdaniem Władysława Frasyniuka 4 czerwca jest wielkim dniem "polskiego zwycięstwa, polskiej niepodległości".mówił. dodał.

mówił Frasyniuk. podkreślił.

Organizatorzy przekazali też zgromadzonym pozdrowienia od byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

Dom Wałęsy w Gdańsku pikietowało w sobotę tradycyjnie ok. 20 członków Ligi Obrony Suwerenności. B. prezydent wyszedł do zgromadzonych. Strony głównie się przekrzykiwały i wzajemnie oskarżały. mówił dziennikarzom Wałęsa. - zadeklarował.

Zgromadzeni w Warszawie mieli ze sobą flagi biało-czerwone, UE, KOD, PO i Nowoczesnej. Skandowali "Wolność, równość, demokracja", "Demokracja", "Lech Wałęsa" i "Bronek, Olek i Wałęsa".

Wśród zgromadzonych byli m.in. b. premier Ewa Kopacz (PO) i b. liderka Zjednoczonej Lewicy Barbara Nowacka oraz szef Nowoczesnej Ryszard Petru.

Na początku zgromadzenia tłum odśpiewał "Sto lat" Komorowskiemu, który w sobotę obchodzi urodziny. -podziękował b. prezydent.

Na początku manifestacji odczytano list b. prezydentów, b. szefów MSZ i opozycjonistów z czasów PRL, którzy napisali, że z niepokojem obserwują, jak Europa traci wiarę w swoje marzenia i siły. "Uwierzmy, że i dzisiaj, tak jak wtedy – wszystko zależy od nas" - zaapelowali m.in. Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski, a także b. premier i b. minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, b. szefowie MSZ Andrzej Olechowski i Radosław Sikorski oraz działacze solidarnościowej opozycji Grażyna Staniszewska, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis i b. prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.

Organizatorem marszu w Warszawie - jak zastrzegał przed wydarzeniem Kijowski - jest tylko KOD. W jego przygotowania nie włączały się żadne ugrupowania partyjne czy organizacje.

Początkowo sobotni marsz KOD miał rozpocząć się znacznie wcześniej. Jednak, jak mówił Kijowski, z powodu decyzji szefowej KPRM Beaty Kempy, zgodnie z którą 4 czerwca urzędnicy odpracowują 27 maja, czyli dzień wolny po Bożym Ciele, rozpoczęcie przełożono na później.

Marsze i pikniki upamiętniające wybory czerwcowe odbyły się w sobotę w około 20 miastach w Polsce, a także za granicą.

Kraków

Krakowski "Marsz Wolności" przeszedł z Rynku Głównego na plac Wolnica. Na czele pochodu uczestnicy nieśli hasło "Wolność – Równość – Demokracja". U stóp pomnika Adma Mickiewicza na Rynku Głównym odczytano preambułę konstytucji. Po wystąpieniach, odśpiewaniu hymnu, przy dźwiękach bębniarzy ubranych w stroje krakowskie marsz ruszył na Kazimierz. Po zakończeniu rozpoczął się tradycyjny "Łyk Wolności" organizowany przez europosłankę PO Różę Thun oraz – po raz pierwszy – posła Nowoczesnej Jerzego Meysztowicza. Mówili oni, że po 27 latach od wyborów 1989 r. znowu przychodzi im walczyć o demokrację. Obok tradycyjnego toastu za wolność i przemówień, w programie był też mini koncert oraz wspólne śpiewanie.

Szczecin

W Szczecinie w "Paradzie wolności" wzięło udział - według szacunków policji - ok. 1,2 tys. osób. Pochód ruszył z pl. Solidarności, a zakończył się piknikiem na Jasnych Błoniach. Organizatorzy parady zostali poproszeni przez policję o zmianę trasy. Wszystko z powodu mężczyzny, który przyniósł na komisariat policji reklamówkę z niewybuchem, prawdopodobnie granatem ręcznym pochodzącym z drugiej wojny światowej - powiedziała PAP podkomisarz Mirosława Rudzińska. Jak dodała, miejsce zostało zabezpieczone przez policję, ale nie zarządzono ewakuacji. Pochód miał przejść obok komisariatu. Policja nie wiąże ze sobą tych dwóch zdarzeń - powiedziała Rudzińska.

Kielce

Ok. 200 uczestników marszu KOD w Kielcach pod hasłem "Wybieram wolność" przeszło z placu Wolności ulicą Sienkiewicza na plac Artystów, gdzie odbył się happening Nowoczesnej z grami i zabawami dla dzieci i dorosłych oraz gdzie wzniesiono toast za wolność i odśpiewano hymn. Na transparentach znalazło się m.in. hasło: "Scyzoryki w obronie demokracji". Były też biało-czerwone i unijne flagi. Skandowano "Równość, wolność, demokracja!" i "Chodźcie z nami!". Po drodze do maszerujących dołączały kolejne osoby – w sumie na plac dotarło ok. 500 osób.

Radom

"Marsz wolności" odbył się też w Radomiu. Od sześciu lat 4 czerwca organizuje go znany radomski adwokat Borysław Szlanta. powiedział PAP. Ponad 120 uczestników marszu, w tym sympatycy KOD, PO i Nowoczesnej, przeszło główną ulicą Radomia.

Bruksela

W Brukseli kilkudziesięciu sympatyków KOD zebrało się po południu na pikniku w Parku Pięćdziesięciolecia. Imprezę zorganizowano spontanicznie i społecznie, zamieszczając informacje na jej temat w internecie. Wielu uczestników przyniosło biało-czerwone i unijne flagi, a niektórzy przyszli w koszulkach z symbolami przypominającymi o wyborach z 4 czerwca. powiedziała koordynatorka KOD International Katarzyna Mortoń.

Berlin

Niespełna sto osób zebrało się po południu na bulwarze Unter den Linden w centrum Berlina, by upamiętnić wybory parlamentarne z 1989 roku. Uczestnicy wiecu zorganizowanego w pobliżu dawnego budynku ambasady RP dzielili się wspomnieniami z okresu pierwszych częściowo wolnych wyborów w Polsce. Osoby biorące udział w manifestacji mogły na kartkach napisać, jakiej Polski sobie życzą, a następnie wrzucić je do przygotowanej urny. "Chcę Polski liberalnej, tolerancyjnej bez szowinizmu i nacjonalizmu", "Chcę, aby Polska pozostała w Europie i znów stała się tolerancyjna", "Niech Polska będzie tolerancyjna dla mniejszości narodowych i seksualnych", "Wara od konstytucji" - to kilka przykładów wpisów odczytanych przez organizatorów.

W wiecu w Berlinie uczestniczyła kilkuosobowa delegacja z Kolonii. Wiec KOD-u odbył się też w Heidelbergu.

4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę częściowo wolnych wyborów parlamentarnych, na zasadach ustalonych podczas obrad Okrągłego Stołu. Wybory okazały się pogromem dla koalicji rządzącej i ogromnym zwycięstwem kandydatów Komitetu Obywatelskiego "Solidarności". Zdobyli oni już w pierwszej turze 160 na 161 możliwych mandatów w ramach puli 35 proc. Zdobyli też zdecydowaną większość mandatów w reaktywowanym Senacie. Wybory do Senatu - w przeciwieństwie do wyborów do Sejmu - były całkowicie wolne. Solidarność zdobyła wówczas 99 ze 100 mandatów senatorskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj