Lech Wałęsa ostrzega, że nadchodzi "gorąca jesień", która może skończyć się nawet wojną domową. Były prezydent ostrzega jednak "nieodpowiedzialnych polityków", że jeśli mówić będą o starciach na ulicach, to "druga strona też się zorganizuje".
- mówił w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 były prezydent Lech Wałęsa. stwierdził.
Lech Wałęsa tłumaczył też dlaczego wyszedł z kościoła podczas mszy pogrzebowej Inki. - powiedział. - zaznaczył.
Nawiązując do słów prezydenta Andrzeja Dudy, że przez 27 lat wolna Polska nie potrafiła godnie pochować Żołnierzy Wyklętych zauważył, że nie - stwierdził.
Jego zdaniem, gdyby za czasów jego kadencji wprowadzono system prezydencki i pozwolono mu rządzić dekretami, to dziś Polska wyglądałaby zupełnie inaczej. Przyznał jednak, że wtedy Sejm nie zgodził się na jego plan, a on nie zdecydował się siłą złamać oporu przeciwników. - podsumował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane