– powiedziała Ewa Kochanowska na posiedzeniu sejmowej komisji obrony.
Jak podkreśliła, rodziny mówią, że przechodzą przez piekło. Jej zdaniem, bardzo łatwo z imienia i nazwiska można wskazać osoby które je na to skazały. - (Andrzej, ówczesny prokurator generalny) (Krzysztof, ówczesny Naczelny Prokurator Wojskowy) (Ireneusz, ówczesny szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej) – mówiła.
– powiedziała.
Jak dodała, do dziś nie wie dlaczego. Relacjonowała, że podczas identyfikacji zwłok ofiar powiedziano, że trumny zostaną zamknięte i nie będą otwierane w Polsce. – – wskazała. Jak mówiła, rodziny nigdy nie uzyskały wyjaśnienia, dlaczego do Polski przylatywały zalutowane trumny, bez dokumentacji medycznej. – – powiedziała Ewa Kochanowska.
Jak mówiła, ofiarom postawiono na Powązkach pomnik, pod którym znajduje się urna z prochami 200 kilogramów niezidentyfikowanych szczątków.
W ocenie Kochanowskiej, nazwanie Ewy Kopacz
Jak mówiła, gdy rodziny składały pierwsze wnioski o ekshumacje, mówiono o nich: psychopaci bez empatii, hieny cmentarne, nekrofile.
– dodała. Kochanowska powiedziała, że to rodziny wykonały szczegółową mapę wrakowiska, nie komisja Millera, nie prokuratura, ale właśnie rodziny. – – mówiła.
Dodała, że po uzyskaniu dostępu do pełnej dokumentacji medycznej w obrazie oficjalnej wersji katastrofy pojawiły się jeszcze większe rozbieżności. Zaznaczyła, że istnieje też możliwość, iż fragmenty ciał pochowane są w niewłaściwych grobach. – - pytała.