W internecie pojawił się filmik z 16 grudnia, czyli pierwszego dnia protestu opozycji w Sejmie. Widać na nim jak jeden z posłów podchodzi do miejsce, gdzie siedzi Jarosław Kaczyński i bierze z pulpitu pozostawione notatki. Potem bacznie je czyta.
.
— 🇩️awernik (@dawernik) 28 grudnia 2016
Ktoś tu był bardzo ciekawy notatek J. Kaczyńskiego...
Zero skrępowania, jak u siebie.
.
🤔🤔🤔
. pic.twitter.com/VFvbjO9xYs
Okazało się, że owym posłem był Ryszard Wilczyński z Platformy Obywatelskiej. - przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską sam poseł. Jak zaznacza, odłożył potem wszystko na miejsce.
Potem doprecyzował w rozmowie z PAP:
Według Wilczyńskiego sam pomysł, że mógłby przeglądać notatki prezesa PiS jest dla Jarosława Kaczyńskiego obraźliwy. - podkreślił.
Inną opinię w tej sprawie ma Komitet Obrony przed Sektami. czytamy w oświadczeniu przesłanym do mediów.
Według komitetu, Wilczyński może odpowiadać przed sądem z art. 284. § 1. Kodeksu Karnego. Mówi on: kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Jaki interweniuje, poseł PO kontratakuje...
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w liście otwartym wezwał posła PO Ryszarda Wilczyńskiego do zrzeczenia się mandatu poselskiego. Jak dodał zamierza skierować w sprawie posła PO wniosek do komisji etyki poselskiej.
List otwarty Jakiego to reakcja na doniesienia medialne dotyczące materiału wideo, na którym zarejestrowano, jak poseł PO Ryszard Wilczyński przegląda nieswoje dokumenty, znajdujące się na sali plenarnej Sejmu. Według tvp.info, które zamieściło nagranie, dokumenty leżały w miejscu, które zajmuje prezes PiS Jarosław Kaczyński.
napisał w liście Jaki.
dodał.
Według wiceszefa resortu sprawiedliwości Wilczyński dał się poznać ogólnopolskiej opinii publicznej z niegodnego zachowania "a nie z żadnych inicjatyw na rzecz Opola czy całej Polski".
ocenił Jaki.
- odpowiedział PAP Wilczyński.
Podkreślił, że wciąż trwa głodówka w Dobrzeniu w województwie opolskim, a nikt z rządzących "nie ma odwagi się ze strajkującymi spotkać. - dodał.
W poniedziałek ośmiu mieszkańców gminy Dobrzeń Wielki rozpoczęło głodówkę w proteście przeciwko decyzji rządu o przyłączeniu znacznej części ich gminy do Opola, na której jest m.in. kompleks przemysłowy z elektrownią Opole. W ten sposób chcą nakłonić rząd do wycofania się z tej decyzji. Premier w czwartek zaapelowała do mieszkańców, aby decyzję rządu przyjęli ze spokojem i podkreśliła, że do zmian granic administracyjnych dojdzie zgodnie z wcześniejszymi decyzjami.