Dziennik Gazeta Prawana logo

Terlecki: Znany poseł Platformy przeszukiwał rzeczy posłów PiS. Polityk PO: Podniosłem tylko z ziemi książkę Kaczyńskiego. WIDEO

28 grudnia 2016, 18:45
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Wejście na salę plenarną Sejmu
Wejście na salę plenarną Sejmu/PAP
Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział w środę, że na stronie internetowej Sejmu jest nagranie z sali obrad z 16 grudnia, na którym widać, jak "znany poseł PO" przeszukuje rzeczy, które pozostawili tam posłowie PiS.

- mówił Terlecki na konferencji prasowej.

Jak dodał, jego klubowi koledzy i koleżanki pozostawili na sali m.in. dokumenty, torebki. - relacjonował szef klubu PiS prezentując fotografię ilustrującą - według niego - tę sytuację.

Zdaniem szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości, zdarzenie, które widać na nagraniu jest "obrzydliwe".

Według Terleckiego, dokumenty należące do posłów PiS "krążyły" następnie po sali obrad.

Tym "znanym posłem PO" okazał się Sławomir Nitras, który 16 grudnia na swoim profilu na Facebooku zamieścił takie nagranie wideo.

Opublikowany przez Sławomira Nitrasa Piątek, 16 grudnia 2016

- powiedział Nitras.

Zapewniał on w środę, że 16 grudnia na sali obrad nie dotykał "żadnej prywatnej rzeczy" należącej do posłów PiS. Wziął tylko do ręki - jak relacjonował - książkę autorstwa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, która leżała "na ziemi".

Jak mówił, była to książka autorstwa prezesa PiS pt. "Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC". - mówił Nitras.

- dodał poseł PO. - ironizował.

Poseł Platformy radził też wicemarszałkowi Sejmu, by "zamiast zająć się kręceniem takiej aferki, zajął się lepiej szukaniem kworum, którego do dzisiaj PiS nie znalazł".

- powiedział Nitras.

W jego ocenie, konferencja polityków PiS i zarzuty pod jego adresem, to "próba odwrócenia uwagi od tego, co się realnie dzieje". - stwierdził poseł Platformy.

Dopytywany dlaczego postanowił zobaczyć co znajduje się w miejscu gdzie zasiadają posłowie PiS, Nitras odparł, że na Facebooku relacjonuje "wszystko z Sejmu".

- mówił Nitras. Jak dodał, w ten sposób wziął na siebie "obowiązki dziennikarskie", ponieważ "dziennikarze zostali wyrzuceni z Sejmu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj