W ten sposób sekretarz generalny Nowoczesnej odniósł się do poniedziałkowych słów Waszczykowskiego, który w TVN24 r. powiedział, że są ekspertyzy, iż Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej w sposób, który można zakwestionować na poziomie prawa europejskiego i "będzie można wytłumaczyć, że doszło do fałszerstwa".
- powiedział Szłapka na poniedziałkowej konferencji prasowej. Według niego, "to, co opowiada minister Waszczykowski jest kompromitujące". - - dodał poseł Nowoczesnej.
Według niego, jeśli premier Beacie Szydło "zależy, na tym aby wizerunek Polski nie był szargany, to niech odwoła ministra Waszczykowskiego". - - powiedział Szłapka.
Jak dodał "schowanie do szafy" ministra Waszczykowskiego, a także - jak mówił - szefa MON Antoniego Macierewicza, będzie lepsze dla wizerunku Polski niż wydawanie pieniędzy na promocję kraju.
- powiedział poseł Nowoczesnej.
Według niego podważanie wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej, mówienie o sfałszowaniu tego wyboru, "to jest jakaś aberracja". dodał Szłapka.
Waszczykowski mówił w TVN24, że ws wyboru Tuska na druga kadencję na funkcji szefa Rady Europejskiej nie było głosowania. - - mówił szef MSZ.
Według niego, polski rząd w "tym pseudo głosowaniu" wykazał, że mamy do czynienia z podwójnymi standardami. - - powiedział szef MSZ.
Zdaniem Waszczykowskiego fałszerstwo miałoby polegać na niedopuszczeniu polskiego kandydata - Jacka Saryusz-Wolskiego - i nie zastosowaniu procedury głosowania, a poza tym - jak mówił - "w czasie obrad Rady Europejskiej równolegle tworzono zmiany prawa na temat konkluzji".
Wiceszef MSZ Konrad Szymański stwierdził później w poniedziałek, że w jego przekonaniu prawnie nie ma podstaw żeby podważać wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Według niego, wybór został dokonany efektywnie, natomiast "z całą pewnością z poważną wadą polityczną". Szymański powiedział też, że nie wie, co minister Waszczykowski mógł mieć na myśli w tej sprawie.