Waszczykowski, poza Tajanim, rozmawiał w Strasburgu z przewodniczącym komisji spraw zagranicznych europarlamentu Davidem McAllisterem, szefem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Syedem Kamallem oraz polskimi europosłami.
Minister poruszał podczas spotkań temat sytuacji UE po decyzji Wielkiej Brytanii o Brexicie. - relacjonował szef MSZ. Zastrzegł jednak, że zbyt wcześnie, aby traktować go jako sojusznika polskiego rządu w kwestii reformy traktatowej UE.
Waszczykowski podkreślał, że nikt go nie pytał o kwestie procedury praworządności prowadzonej wobec Polski przez Komisję Europejską. Jak mówił, to on poruszał temat zmian, jakie rząd PiS przeprowadza m.in. w Trybunale Konstytucyjnym.
- powiedział dziennikarzom szef polskiej dyplomacji.
Jak zaznaczył, nie było dyskusji z Tajanim ani innymi rozmówcami na ten temat, bo - jak tłumaczył - to prerogatywa demokratycznych władz, żeby reformować kraj. - oświadczył Waszczykowski.
Minister mówił, że podczas rozmów dominował problem Brexitu. - zaznaczył.
Waszczykowski informował swoich rozmówców o polskich priorytetach dotyczących Brexitu, czyli prawach Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii.
- oświadczył minister.
Tajani, który zastąpił Martina Schulza na stanowisku szefa PE, został wybrany również głosami Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do których należy PiS. Włoch zabiegał o głosy polskich eurodeputowanych i przed wyborem dystansował się od krytykowania przez UE państw członkowskich.
Od czasu, kiedy Tajani objął stanowisko, z jego ust nie padały - w odróżnieniu do jego poprzednika Martina Schulza - krytyczne uwagi pod adresem władz w Warszawie.