- Wiemy wszyscy, ten kto obserwuje scenę polityczną wie, że to jest trochę wbudowane instytucjonalnie. Też między premierem były zawsze szorstkie przyjaźnie. Więc ja myślę, że to jest jakby naturalny proces. To jest tak, że różne ośrodki władzy ze sobą konkurują, że wytwarzają się środowiska - mówił w piątek Krasnodębski w radiu RMF FM.

- Czasami jest tak, że pojawiają się jakby odmienne zdania. Ja akurat na ten temat niespecjalnie znam szczegóły, ale to jest jakby coś naturalnego i to nie jest nic złego. Co więcej, pokazuje, że właśnie wbrew tym przekonaniom - tak już mówiliśmy o zachodzie - że to jest jakaś dyktatura, monolityczna władza, nie - to jest jak wszędzie, są różne odmiany, różne środowiska - zaznaczył europoseł PiS w RMF FM.

- Jesteśmy różnorodną dużą partią, w której mieszczą się różne myśli ideowe - dodał.

Na pytanie, czy prezydent jest zbyt ugodowy i podpisuje wszystko co mu przyślą, Krasnodębski zaznaczył, że prezes Kaczyński "niczego nie wysyłał panu prezydentowi". Dopytywany, że i tak decyzje zapadają na Nowogrodzkiej Krasnodębski podkreślił: A to jest coś innego. Bo to wtedy się nie podpisuje. To jest kwestia strategii. Ona jest oczywiście siłą rzeczy wypracowana w partii politycznej, która wygrała wybory i prezes ma tu oczywiście dużo do powiedzenia.

"Nie bierzcie satyry za rzeczywistość"

Zdzisław Krasnodębski odniósł się do serialu komediowego "Ucho prezesa" i do przedstawianej w nim rzeczywistości. - Ja bym chciał ostrzec radiosłuchaczy, żeby nie brali satyry za
rzeczywistość. To jest karykatura, więc wszystko jest przerysowane
- stwierdził. Przyznał jednocześnie, że on, podobnie jak prezes Kaczyński, czasem ogląda tę internetową produkcję.

- "Ucho prezesa" i kiedyś wspomniałem w rozmowie z nim, że niektóre gesty są bardzo dobrze podchwycone. Inne nie - są takie postacie zupełnie nietrafione i trochę brakuje twórcom (...) wiedzy - dodał.

Pytany o to, jak wygląda doradzanie prezesowi, odparł, że Jarosław Kaczyński jest jedną z najwybitniejszych osób, z jakimi przyszło mu się zetknąć w życiu. By podkreślić wymowę, europoseł PiS dodał: A spotykałem na przykład bardzo sławnych filozofów czy w ogóle naukowców.