"Rzeczpospolita" poznała treść pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych, które w imieniu Marca złożył prawnik 23 czerwca w Sądzie Okręgowym w Warszawie - pisze "Rz".

Reklama

"W dokumencie czytamy, że Liroy domaga się od pozwanego na własny koszt oświadczenia na większości najpopularniejszych portali, w tym rp.pl. "Przepraszam Pana Posła na Sejm RP - Piotra Liroya Marca za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci imienia i czci, do czego doszło na skutek sporządzenia i upublicznienia oświadczenia Prezydium klubu poselskiego Kukiz'15, którego byłem współautorem, a które to zawierało nieprawdziwe, niesprawdzone oskarżenia o to, że współpracownikami posła są czyściciele kamienic, osoby głęboko nieuczciwe, uwikłane w aferę reprywatyzacyjną w Warszawie - brzmi treść, którego zamieszczenia domaga się Liroy" - informuje gazeta.

Liroy-Marzec oczekuje też wykupienia przez Porwicha przeprosin o tej samej treści w trzech wiodących stacjach telewizyjnych przed ich wieczornymi programami informacjami, które ma odczytać lektor. Ponadto były polityk Kukiz'15 chce, aby wiceszef Klubu Kukiz'15 wpłacił 10 tys. na cel charytatywny; fundację Domy Wspólnoty Chleb Życia siostry Małgorzaty Chmielewskiej.

Liroy-Marzec zwraca też uwagę, że choć w oświadczeniu klubu nie padły żadne nazwiska, to w korelacji z artykułami prasowymi oczywistym jest, że chodzi o dyrektora jego biura poselskiego Macieja Maciejowskiego i Pawła Dulskiego w przeszłości szefa PO na Mokotowie, teraz osobę prywatną - informuje "Rz".