Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz wykorzystał służby specjalne do swoich celów? Jest zawiadomienie do prokuratury

13 września 2017, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Kukiz
Paweł Kukiz/Shutterstock
Prokuratura sprawdzi, czy Paweł Kukiz wykorzystywał służby specjalne do prywatnych rozgrywek ze swoimi politycznymi rywalami - informuje "Rzeczpospolita".

Paweł Sykulski, były warszawski radny PO złożył w prokuraturze pismo, w którym informuje, że Paweł Kukiz użył znajomości w służbach specjalnych, w ten sposób miał zyskać przewagę nad Piotrem Liroyem-Marcem w wewnętrznych rozgrywkach - czytamy w "Rzeczpospolitej".

"Niniejszym zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 par. 1 KK na polecenie Posła na Sejm RP - Pawła Kukiza, wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, przez nieznane z imienia i nazwiska osoby, działające w ramach struktur sensu largo tzw. polskich służb specjalnych, a które to przestępstwo polegało na przekroczeniu przez ww. funkcjonariuszy swoich uprawnień poprzez podjęcie bezprawnych i niepodyktowanych żadnym interesem rangi państwowej, działań operacyjnych, mających na celu ustalenie właściciela samochodu osobowego marki Volkswagen Lupo, nr rej. XXX, którym porusza się osoba bliska dla innego posła na Sejm RP" - możemy przeczytać we fragmencie zawiadomienia, opublikowanym w "Rzeczpospolitej".

- – potwierdziła "Rzeczpospolitej" prok. Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Samochód, o którym mowa w piśmie, Liroy-Marzec kupił od Sykulskiego i dał w użytkowanie swojej partnerce. Nie zdążył go jednak jeszcze wtedy przerejestrować. Sykulski uważa, że fakt zakupu miał uzasadniać decyzję o wykluczeniu Liroya-Marca z klubu Kukiz'15. Wcześniej Kukiz zarzucał Liroyowi bliskie kontakty z podejrzanymi osobami, w tym z Sykulskim. Jednak były radny już wcześniej został przed sądem oczyszczony z ciążących na nim zarzutów (miał brać udział w nielegalnej eksmisji). - miał powiedzieć Kukiz Liroyowi.

Ustalenie danych funkcjonariusza, który sprawdzał dane pojazdu w CEPiK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców), nie powinno być dla prokuratury problemem, ponieważ dane logowania zachowywane są przez dwa lata.

Jak informuje "Rzeczospolita", nie udało się uzyskać komentarza w tej sprawie od Pawła Kukiza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj