Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin: Byłem wściekły, bo uważałem, że popełniamy poważny błąd i rzeczywiście popełniliśmy poważny błąd

16 sierpnia 2017, 21:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin/Agencja Gazeta
Wicepremier Jarosław Gowin wyraził oczekiwanie, że projekty ustaw ws. SN i KRS zapowiedziane przez prezydenta będą "stosunkowo zbliżone" do zawetowanych wersji, ale będą pomijać usterki takie jak wskazywanie sędziów SN przez ministra sprawiedliwości, który zarazem jest prokuratorem generalnym.

Wicepremier i minister nauki w środowej rozmowie w Polsat News na uwagę, że głosował w Sejmie ws. ustaw o SN i KRS zawetowanych potem przez prezydenta "ze zbolałą miną", odparł, że "nie ze zbolałą miną, lecz z wściekłą miną".

- powiedział. - powiedział lider Polski Razem, która razem z PiS i Solidarną Polską tworzy Zjednoczoną Prawicę.

W jego ocenie ustawa o SN była "wadliwa".- powiedział Gowin. Jak jednak ocenił, gdyby on i posłowie jego ugrupowania zagłosowali przeciwko ustawie o SN lub wstrzymali się od głosu, "dzisiaj rozmawialibyśmy o przedterminowych wyborach". - dodał lider Polski Razem. - powiedział Gowin.

Wyraził oczekiwanie, że projekty ustaw ws. SN i KRS zapowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę będą "stosunkowo zbliżone do wersji, którą pan prezydent zawetował, ale będą pomijały istotne usterki". - doprecyzował.

Zgodnie z zawetowaną ustawą o SN zmienić miałby się tryb powoływania sędziów SN, a wszyscy obecni sędziowie SN mogliby zostać przeniesieni w stan spoczynku; o tym, kto spośród obecnych sędziów pozostałby w SN miałby zdecydować prezydent, ale sędziów do pozostania w SN miałby wskazywać minister sprawiedliwości; pozostali sędziowie, których pozostania w stanie czynnym nie zatwierdziłby prezydent, następnego dnia po wejściu ustawy w życie mieliby być przeniesieni w stan spoczynku.

Ponadto Gowin stwierdził, że dyskusyjną sprawą jest "reset kadrowy". Podkreślił, że środowisko Sądu Najwyższego "najmocniej opierało się jakimkolwiek formom naprawy wymiaru sprawiedliwości", ale - jak zaznaczył - "byłby przeciwnikiem resetu kadrowego".

W jego ocenie "z punktu widzenia konstytucji jedyne kryterium, jakie można zastosować, to jest kryterium emerytalne". - zaznaczył Gowin.

Prezydent w lipcu zdecydował o zawetowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym i nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział też wtedy podjęcie własnej inicjatywy legislacyjnej w tym obszarze. W uzasadnieniu odmowy podpisania tej ustawy wskazywał, że gdyby przepisy te weszły w życie, wpływ ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego na działalność SN byłby ogromny i uprawniona byłaby obawa przed zagrożeniem dla niezależności tego sądu i jego autorytetu w społeczeństwie.

Z kolei nowela ustawy o KRS przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Zgodnie z nowelizacją ich następców wybrałby Sejm, dzisiaj wybierają ich środowiska sędziowskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj