- napisał Wałęsa.
Zglaszam do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa .
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 10 December 2017
Kiszczak nie mógł mieć przygotowanych takich teczek i nie mógł napisać osobiście tego listu przewodniego. Był przesłuchiwany pod przysięgą w IPN. Protokoły istnieją w IPN .LW
Według b. prezydenta ws. teczek należy przesłuchać ponownie żonę Czesława Kiszczaka Marię Kiszczak i sprawdzić, kto napisał list przewodni i przygotował - jak określił Wałęsa - "prowokację".
- stwierdził Wałęsa.
- dodał b. prezydent w swoim wpisie.
Wyszkowski i Cenckiewicz komentują...
- skomentował na Twitterze Krzysztof Wyszkowski, były działacz opozycji demokratycznej w PRL, obecnie członek Kolegium IPN.
Również historyk i wiceszef Kolegium IPN Sławomir Cenckiewicz odniósł się na Twitterze do zapowiedzi Wałęsy: - napisał Cenckiewicz.
Teczki TW "Bolka" u Kiszczaka
W lutym 2016 r., w wyniku przeszukania prokuratorów IPN w domu zmarłego b. szefa komunistycznego MSW gen. Czesława Kiszczaka znaleziono teczki TW "Bolka", którym miał być Lech Wałęsa.
W styczniu IPN podał, że z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, dotyczącej teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek" i zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976, wynika, że zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień podpisał własnoręcznie Wałęsa.- podał IPN.
Wiarygodność dokumentów z teczek TW "Bolek" potwierdzają też historycy, którzy od wielu lat zajmują się najnowszą historią Polski. Na agenturalność Wałęsy wskazała już w 2008 r. publikacja Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka "SB a Lech Wałęsa". Badacze przytoczyli w niej materiały o charakterze pośrednim (odpisy donosów, ewidencji i opinii), gdy nie mieli jeszcze dostępu do teczek TW "Bolek".
Wałęsa neguje autentyczność dokumentów znalezionych przez IPN u wdowy po Kiszczaku (w tej sprawie pełnomocnicy prawni b. prezydenta powołują się m.in. na zleconą opinię kryminalistyczną); stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.