W środę komisja etyki poselskiej miała zająć się wnioskiem Ryszarda Petru o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego, jednak z powodu niestawienia się prezesa PiS na posiedzenie komisji, nie rozpatrzono wniosku w tej sprawie.

Chodzi o wypowiedź Kaczyńskiego podczas lipcowego posiedzenia Sejmu. Szef PiS po słowach Borysa Budki (PO), który przywoływał postać zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zwrócił się do oponentów mówiąc: "Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami".

Jarosław Kaczyński w Sejmie

Komisja etyki poselskiej nie rozpatruje wniosku wobec posła, który jest nieobecny na posiedzeniu z usprawiedliwionego powodu. Jeśli poseł nie stawi się po raz kolejny na posiedzeniu komisji w jego sprawie, może ona podjąć decyzję bez jego obecności.

Posłanka PO Izabela Mrzygłocka powiedziała w środę PAP, że nieobecność Jarosława Kaczyńskiego została usprawiedliwiona, a wniosek o jego ukaranie będzie rozpatrywany na posiedzeniu komisji etyki na kolejnym posiedzeniu Sejmu.

Mrzygłocka dodała, że inny członek komisji, poseł PiS Włodzimierz Bernacki prosił, by usprawiedliwić nieobecność Kaczyńskiego z powodu przypadającej w środę miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, którą prezes PiS spędza w sposób szczególny. - Byliśmy w stanie takie usprawiedliwienie przyjąć - powiedziała posłanka.

Komisja etyki, po rozpatrzeniu sprawy i stwierdzeniu naruszenia przez posła zasad etyki poselskiej, może w drodze uchwały: zwrócić posłowi uwagę, udzielić posłowi upomnienia lub udzielić nagany. Uchwały komisji podaje się do wiadomości publicznej.

Petru: Brak nagany dla prezesa PiS przyzwoleniem na używanie nieparlamentarnych wyrażeń

Zdaniem Ryszarda Petru, nieukaranie Jarosława Kaczyńskiego za te słowa naganą będzie oznaczało, że każdy z posłów będzie mógł wobec każdego innego posła używać sformułowania "ty zdradziecka mordo" albo "ty kanalio". - Chyba każdy z nas czuje, że to nie są słowa parlamentarne - dodał.

Poseł Grzegorz Długi (Kukiz'15) z komisji etyki, pytany, czy prezes PiS powinien zostać ukarany, stwierdził, że jest za wcześnie, by o tym dyskutować. - Ale poradziłem panu Petru, że jak się zarzuca naruszenie zasad etyki, to trzeba powiedzieć, jakich zasad - oświadczył Długi.

Pan nie wie jakich? Co by pan powiedział, gdybym powiedział do pana: panie kanalio, panie zdradziecka mordo? Pan by się obraził - bronił się Petru.

W ocenie Długiego, Petru powinien lepiej przygotować się do posiedzenia komisji etyki. - Mnie zdziwiło, że panu Petru nie przeszkadzało słowo "kanalia", tego słowa nie wymienił, jako problem, a wymienił słowo "won". Mnie się wydaje, że i to, i to jest nie do końca właściwe, ale o tym będziemy decydować - dodał.