Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczerski: W Parlamencie Europejskim jest grupa osób dążących do "antypolskich" rezolucji

3 marca 2018, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Parlament Europejski
Parlament Europejski/Shutterstock
W Parlamencie Europejskim jest grupa osób dążących do "antypolskich" rezolucji - ocenił w sobotę w Radiowej "Trójce" szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

W czwartek Parlament Europejski poparł w rezolucji działania KE w sprawie uruchomienia wobec Polski art. 7 traktatu o UE. Spośród 617 obecnych na sali europosłów za rezolucją opowiedziało się 422, przeciw było 147, a 48 wstrzymało się od głosu. W głosowaniu nie wziął udziału żaden z parlamentarzystów PSL. Europosłowie PiS głosowali przeciwko, a europosłowie SLD wstrzymali się od głosu.

Większość posłów PO, którzy w PE należą do frakcji Europejskiej Partii Ludowej, nie wzięła udziału w głosowaniu. Inaczej zdecydowało pięciu parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej - Róża Thun, Barbara Kudrycka, Danuta Jazłowiecka, Julia Pitera i Michał Boni – którzy poparli rezolucję.

powiedział Szczerski - mówił.

Szczerski pytany, "czy to było głosowanie w sprawie praworządności w państwie Unii Europejskiej, czy przeciwko Polsce" odpowiedział, że jego zdaniem "mamy do czynienia dzisiaj z pewną +kakofonią sygnałów+ ze strony instytucji europejskich". "Z jednej strony Komisja Europejska wysyła sygnały pojednawcze, chęć dialogu", a z drugiej strony - jak mówił - "w tym samym momencie Parlament Europejski robi coś zupełnie przeciwnego, zaostrza jak gdyby spór".

Przegłosowana rezolucja powołuje się na wcześniejszy dokument PE z listopada 2017 roku. Stwierdzono w nim, że obecna sytuacja w Polsce grozi poważnym naruszeniem wartości, o których mowa w art. 2 Traktatu o UE, "z zadowoleniem" przyjęto decyzję Komisji Europejskiej z grudnia 2017 roku o zastosowaniu art. 7 traktatu w związku z sytuacją w Polsce i "popiera apel Komisji do polskich władz o rozwiązanie tych problemów".

PE w rezolucji wzywa też Radę UE do "podjęcia szybkich działań zgodnie z przepisami art. 7 ust. 1" unijnego traktatu. Ponadto apeluje do KE i Rady, by "regularnie udzielały Parlamentowi kompletnych informacji o dokonywanych postępach i działaniach podejmowanych na każdym etapie procedury".

Początkowo PE chciał uruchomić w sprawie naruszenia zasad praworządności w Polsce własne postępowanie, jednak po wszczęciu procedury przez KE w grudniu 2017 roku zdecydował, że nie będzie dublował jej działań.

We wtorek minister ds. europejskich Konrad Szymański oświadczył, że Polska chce, aby kraje członkowskie UE wyrobiły sobie własną ocenę dotyczącą praworządności w Polsce; ma do tego przyczynić się opublikowanie "białej księgi" w sprawie zmian w sądownictwie.

– powiedział .

– dodał minister.

e1743673-6faa-4f12-b84a-0fdd8d5130bd
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj