Dziennik Gazeta Prawana logo

Bilans 40 dni w Sejmie. Rząd wygrał ze słabszym przeciwnikiem, stosując ciosy poniżej pasa

28 maja 2018, 07:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Niepełnosprawny Dawid Stanewicz i uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska podczas konferencji prasowej przed budynkiem Sejmu
Niepełnosprawny Dawid Stanewicz i uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska podczas konferencji prasowej przed budynkiem Sejmu/PAP
Protestujący opuścili parlament z poczuciem krzywdy. Rząd przekonuje, że więcej dać nie może. Niepełnosprawni jednak sporo zyskali, a władza sporo straciła.

– mówiła Iwona Hartwich, jedna z liderek protestu, wczoraj po wyjściu z Sejmu.

Zdaniem ekspertów rząd, owszem, wygrał, ale ze słabszym przeciwnikiem, stosując czasem ciosy poniżej pasa.

– ocenił dr Paweł Kubicki, ekspert ds. osób niepełnosprawnych z Szkoły Głównej Handlowej.

Natomiast PR-owo rząd przegrał tę walkę, bo choć udało mu się doprowadzić do wyjścia protestujących z Sejmu i zrealizować część obietnic, to – w odczuciu wielu obserwatorów tego konfliktu – władza straciła twarz formacji wrażliwej na problemy społeczne. Zdaniem dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki z Uczelni Łazarskiego, ukazała się niemoc państwa, żeby stawiać czoła takim sytuacjom. – – stwierdziła Sobotka.

Szczególnie dramatycznie przebiegała końcówka protestu. Osobom przebywającym w Sejmie utrudniano korzystanie z sejmowych łazienek, nie wypuszczano na spacery, wyłączono windy, zakazano przyjmowania odwiedzin, a także odgrodzono kotarami od uczestników zgromadzenia parlamentarnego NATO, które odbywało się w Sejmie.

– tłumaczyła wczoraj Iwona Hartwich. Te obrazy zostaną w ocenie ekspertów zapamiętane i na pewno nie przysłużą się wizerunkowi rządu.

Jaki jest bilans tych 40 dni? – – wylicza Paweł Kubicki. Pierwszy to realizacja postulatów. Tutaj wynik jest jeden do jednego. Rząd spełnił połowę postulatów protestujących, bo podniósł rentę socjalną. Nie dał jednak dodatku na życie, o który prosili niepełnosprawni, za to wprowadził kilka własnych rozwiązań, m.in. łatwiejszy dostęp do rehabilitacji oraz wyrobów medycznych, takich jak wózki czy pieluchy. Drugi element to nagłośnienie problemów osób niepełnosprawnych, co sprawi, że politycy nie zdołają łatwo uciec od tego tematu.

– uważa Paweł Kubicki. Podobnie sądzi dr Agnieszka Dudzińska z Instytutu Nauk Politycznych PAN. W jej ocenie jednym z pozytywów, które zawdzięczamy protestującym, jest to, że w każdej stacji telewizyjnej politycy są pytani o rozwiązania dla osób niepełnosprawnych. „Muszą się wreszcie trochę orientować” – napisała ekspertka na Twitterze.

I wreszcie trzeci element, którego jeszcze się nie da podsumować – reforma systemu. – – stwierdził Kubicki.

Wśród nich jest reforma orzecznictwa. Rząd od samego początku twierdził, że wprowadzanie nowych świadczeń pieniężnych jest niemożliwe. Od 2014 r. na wykonanie czeka wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wsparcia dla opiekunów osób, których niepełnosprawność powstała w dorosłym życiu. Ale jego realizacja, jak podkreśla rząd, będzie możliwa dopiero po uporządkowaniu przepisów związanych z orzekaniem o niepełnosprawności. Zamiast kilku odrębnych systemów ma funkcjonować jeden, mający dodatkowo służyć określaniu poziomu niesamodzielności. Przygotowaniem tej reformy zajmuje się specjalny zespół, którym kieruje prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Efekty jego prac mają być znane do końca czerwca.

A jakie skutki ten protest przyniesie dla sceny politycznej? Doktor Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że opozycja mogła na proteście zyskać, ale w sposób pośredni. – – tłumaczył wczoraj politolog. To powód, dla którego te partie nie mogły aktywnie i oficjalnie poprzeć protestu. Natomiast – jak zauważa Chwedoruk – zyskały dlatego, że przeciw PiS stanęła najsłabsza społecznie grupa, która jest ich symbolicznym wyborcą. Protest ma też negatywny wymiar polityczny dla partii rządzącej. Mateusz Morawiecki miał poszerzyć grupę wyborców o ten bardziej liberalny elektorat. Protest nie przybliżył PiS do tego celu, bo premier musiał pokazać, że nadal ma socjalną twarz, choć nie do końca się to udało.

W niedzielę po południu do zawieszenia protestu odniosła się Joanna Kopcińska, rzeczniczka rządu, przypominając, co już zostało zrobione dla środowiska osób niepełnosprawnych i że trwają prace w sprawie wprowadzenia daniny solidarnościowej. Stwierdziła, że rząd cały czas prowadzi dialog i zaprosiła osoby uczestniczące w proteście na spotkanie, które ma się odbyć w czerwcu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj