Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja do PiS: Zawieszenie protestu to żaden sukces, ten problem wróci jak bumerang, a wasza hańba przy was pozostanie

27 maja 2018, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Schetyna
Schetyna/PAP
Postulaty protestujących nie zostały spełnione do końca - ocenił szef klubu PO Sławomir Neumann, komentując decyzję o zawieszeniu protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. Jego zdaniem "po stronie większości parlamentarnej jest zakończenie tego sporu w taki sposób, żeby zrealizować te postulaty".

W niedzielę Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych ogłosiła decyzję o zawieszeniu protestu w Sejmie. - - poinformowała. Dodała, że oświadczenie w tej sprawie zostanie wydane podczas konferencji prasowej o 14.30.

Szef klubu Platformy Sławomir Neumann podkreślił w niedzielę w TVN 24, że ten protest nie był polityczny, więc nie można go rozstrzygnąć w kategoriach "kto wygrał, kto przegrał". Według Neumanna PiS "za wszelką cenę" próbuje "wpisać ten protest w politykę". -- mówił.

W jego ocenie "to nie jest tak, że spełniono postulaty protestujących". - - powiedział. - - mówił, zwracając się do PiS. - - dodał.

Polityk podkreślił, że "po stronie większości parlamentarnej jest zakończenie tego sporu w taki sposób, żeby zrealizować te postulaty". Jego zdaniem należy podjąć poważną i uczciwą rozmowę, a nie "zakłamywać rzeczywistość".

- - powiedział szef klubu PO.

Do zawieszenia protest odniósł się także szef partii Grzegorz Schetyna. "Osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom należy się wielki szacunek. Pokazali, czym jest odwaga i determinacja w dążeniu do celu. Pokazali, czym jest wielkie serce i rodzicielska miłość. Będziemy o Was pamiętać" - napisał na Twitterze Schetyna.

Z kolei prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do tych informacji, ocenił w rozmowie z PAP, że protestujący z Sejmu „wychodzą jako zwycięzcy - na pewno z tarczą, a nie na tarczy”. - - wskazał Kosiniak-Kamysz.

- - dodał szef ludowców.

Zapytany przez PAP, czy nie jest to jednak „zwycięstwo” rządzących, odparł, że tak tego nie odbiera. - - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Jego zdaniem, rząd mógł mieć wspólny sukces z niepełnosprawnym, „ale nie chciał”.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia. Zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.

Protestujący przekonywali, że zrealizowano jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej. Zgodnie z już opublikowaną ustawą wzrośnie ona z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Opublikowano również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów (posłowie PiS) spełnia ona drugi postulat protestujących i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważają jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj