Podczas poniedziałkowego briefingu szef rządu odniósł się do zawieszonego w niedzielę protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. - - powiedział premier. - - zadeklarował.
Mateusz Morawiecki podkreślił, że przez 2,5 roku rząd zrobił dla osób niepełnosprawnych znacznie więcej niż poprzednicy. Wskazał, że wzrost środków w budżetach rodzin z osobami niepełnosprawnymi przyrósł o ok. 50 proc. - z ok. 2 tys. do 3 tys. zł.
Morawiecki zwracał uwagę, że rząd "nie zamykał oczu na te problemy wcześniej, ani po wybuchu tego protestu". Przypomniał, że zaraz po rozpoczęciu protestu w Sejmie spotkał się z protestującymi. Podobne spotkania - jak mówił - odbyła też m.in. szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.
Premier zwrócił jednocześnie uwagę na program Dostępność plus, który obejmuje wiele projektów, które mają poprawić los osób niepełnosprawnych. -- podkreślił. Wskazał również na program Rodzina 500 plus oraz programy dla seniorów.
Morawiecki zwrócił się jednocześnie do "drugiej strony sceny politycznej". -- doprecyzował.
-- podkreślił szef rządu.
- - oświadczył Morawiecki.
Jak stwierdził, zestawienie obecnie rządzących z "ultraliberalną opozycją, która nie miała dla nich (niepełnosprawnych) serca - jest niesprawiedliwe".
- - powiedział Morawiecki.
Premier zadeklarował również, że jego rząd chce współpracować ze wszystkimi - również z opozycją - na rzecz poprawy losu wszystkich grup społecznych, ze szczególnym uwzględnieniem osób niepełnosprawnych.
W niedzielę rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych po 40 dniach protestu opuścili Sejm. Jak powiedziała podczas konferencji prasowej przed Sejmem Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, protest został zawieszony m.in. ze względu na to, że - jak mówiła - po decyzjach marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i straży marszałkowskiej, protestujący obawiali się o swoje "życie i zdrowie, a przede wszystkim o zdrowie i życie ich dzieci".
Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia. Zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.
Protestujący przekonywali, że zrealizowano jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej; zgodnie z opublikowaną ustawą wzrośnie ona z 865,03 zł do 1029,80 zł.
Opublikowano również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów (posłowie PiS) spełnia ona drugi postulat protestujących i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważali jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.