Mnie żadne romanse, czy to posła czy redaktora, niewiele obchodzą. To ich prywatne sprawy. Problem zaczyna się przy dostępie do informacji tajnych i niejawnych - dodał wiceprzewodniczący tej komisji.

Kukiz tłumaczy, że przed wstąpieniem do speckomisji wypełnia się ankietę i jeżeli coś budzi niepokój funkcjonariuszy ABW, to zdarzają się rozmowy z funkcjonariuszami.

Reklama

Jeżeli trwa romans, to służby powinny w jakiś sposób zareagować. Przynajmniej wezwać delikwenta na rozmowę i dowiedzieć się paru rzeczy uważa gość Radia ZET.

Kiedy wypełniałem kwestionariusze o przyznanie certyfikatów bezpieczeństwa, dostępu do informacji tajnych, to była również rubryka, która dotyczyła innej bliskiej osoby poza małżonką – tłumaczy wiceszef komisji ds. służb specjalnych.

Paweł Kukiz ocenia, że „jeżeli ktoś jest ukrytym homoseksualistą, wstydzi się swojej orientacji a jednocześnie pozostaje w związku małżeńskim i ma romans pozamałżeński, homoseksualny, to bardzo łatwo takiego człowieka potem szantażować i wydobywać od niego informacje”.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, jak zachowałby się w sprawie Stanisława Pięty, lider Kukiz’15 odpowiada: „Mój klub jest specyficzny, ale na pewno w tej chwili nie przyjąłbym do niego pana Pięty”.