Horała powiedział we wtorek w Polsat News, że mimo, że do zatrzymań ws. GetBack doszło w ostatnim okresie, trzeba się przyjrzeć założycielom i współpracownikom spółki. - wyliczał Horała.
Poseł zaznaczył, że reakcja państwa na sprawę GetBack była szybka i sprawna. - zaznaczył. - powiedział. Poseł przekonywał, że nie można porównywać sprawy Amber Gold i GetBack. - podkreślił.
- powiedział.
Według Horały komisja śledcza nie jest potrzebna, ponieważ nie widać nieprawidłowości po stronie działania organów, a we wtorek doszło nawet do kolejnych zatrzymań - przekonywał.- powiedział Horała. - wyjaśnił. - dodał.
- powiedział Horała.
Pytany o kontakty prezesa GetBack z "mediami wolnościowymi" i spotkania z szefem PFR powiedział, że ważna jest reakcja po takim spotkaniu - - przypomniał.
We wtorek w sprawie GetBack Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby - dyrektor w tej firmie oraz prezesa Polskiego Domu Maklerskiego. Wcześniej CBA na lotnisku Okęcie po powrocie z Izraela zatrzymała prezesa GetBack Konrada K. Zatrzymano też współpracującego z nim Piotra B. Prokuratura wystąpiła dla nich o trzymiesięczny areszt, a sąd zaakceptował te wnioski. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.
Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.