Na profilu Prawo i Sprawiedliwość Błonie (skąd pochodzi Gajewska) na Facebooku ukazało się zdjęcie posłanki PO z fałszywym cytatem obok: "Mój dziadek współpracował z SB i się tego nie wstydzę".
W odpowiedzi Kinga Gajewska zwróciła się na Twitterze do ministra Joachima Brudzińskiego: "Bardzo proszę o radę. Czy jeśli Państwa Misiewicze z Błonia na oficjalnym profilu publikują moje spreparowane cytaty, to powinnam: a. zgłosić to polskiej policji, b. poprosić Mariusza Błaszczaka o zwolnienie Łukasza Kudlickiego (błoński działacz PiS), c. zalać internet fałszywymi cytatami posłów PiS?".
Panie @jbrudzinski bardzo proszę o radę. Czy jeśli Państwa Misiewicze z Błonia na oficjalnym profilu publikują moje spreparowane cytaty to powinnam:
— Kinga Gajewska (@gajewska_kinga) 16 sierpnia 2018
a. zgłosić to @PolskaPolicja
b. poprosić @mblaszczak o zwolnienie @lukakudlicki
c. zalać internet fałszywymi cytatami posłów PiS? pic.twitter.com/kllkGICbDR
Szef MSWiA nie ustosunkował się do sprawy.