Dziennik Gazeta Prawana logo

Kościół chce pomóc byłym betankom

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kościół nie zostawi bez pomocy byłych betanek, które okupują klasztor w Kazimierzu Dolnym. Jak dowiedział się DZIENNIK, w tym tygodniu przedstawiciele Episkopatu mają rozmawiać na ten temat z posłanką PO Beatą Sawicką, której krewna przebywa w klasztorze.

Konkretną pomoc zbuntowanym zakonnicom, które w najbliższym czasie czeka eksmisja, organizuje abp Józef Życiński. W sprawę zaangażowany jest także premier.

Kazimierz Dolny od dwóch lat żyje konfliktem w zgromadzeniu sióstr betanek. Jego kolejny akt rozegra się w najbliższych dniach, gdy komornik wyeksmituje 63 siostry. Nie są one już zakonnicami, bo zbuntowały się przeciwko decyzji Stolicy Apostolskiej i nie podporządkowały nowej przełożonej generalnej.

Mimo orzeczenia sądu zbuntowane zakonnice nie chcą opuścić gmachu klasztoru. Zabarykadowały się za wysokimi murami, a osoby, które się do nich zbliżają, polewają wodą. Byłe zakonnice ślepo wykonują wszelkie polecenia poprzedniej przełożonej Jadwigi Ligockiej, która twierdzi, że ma objawienia Ducha Świętego.

Mimo że zbuntowane kobiety nie są już zakonnicami, Kościół nadal stara się im pomóc. Metropolita lubelski abp Życiński - na terenie jego archidiecezji znajduje się Kazimierz - apeluje za pośrednictwem diecezjalnego Radia eR o pomoc kobietom, gdy opuszczą klasztor. Chodzi o znalezienie dla nich pracy i miejsca do zamieszkania. Sam zadeklarował, że będą mogły zamieszkać w ośrodkach duszpasterskich archidiecezji. Jak ustaliliśmy, apel spotkał się z odzewem, kilkanaście rodzin zgodziło się przyjąć do domu ekszakonnice.

Pomóc odizolowanym niczym w sekcie kobietom starają się także ich rodziny. Szczególnie aktywna jest tu posłanka Platformy Obywatelskiej Beata Sawicka obawiająca się o los swojej kuzynki. Jak ustaliliśmy, w tym tygodniu ma rozmawiać na temat problemu z sekretarzem Episkopatu bp. Stanisławem Budzikiem.

Wcześniej spotkała się w tej sprawie z abp. Życińskim. Rozmawiała także z ministrem spraw wewnętrznych Władysławem Stasiakiem. Jak nam ujawniła, szef MSWiA zagwarantował, że w eksmisji udział wezmą odpowiednio przygotowani policjanci, a ich działania będą wykonywane ze szczególną starannością, aby nie dopuścić do zagrożenia dla osób znajdujących się w klasztorze.

Według naszych nieoficjalnych informacji sprawę nadzoruje premier - i to Jarosław Kaczyński ma podjąć decyzję o czasie i sposobie eksmisji.

Miało do niej dojść 5 września, ale zgromadzenie nie wpłaciło na czas opłaty egzekucyjnej. Niebagatelna kwota 56 tysięcy złotych znalazła się jednak i pieniądze wczoraj zostały wysłane na konto lubelskiego komornika - poinformowało Radio RFM FM. Pełnomocnik zakonu mec. Ewa Stepowicz-Lizut stwierdziła, że komornik będzie mógł wykonać eksmisję 10 października.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj