- - zaznaczył wiceszef MPiT. Zastrzegł, że nie chodzi o to, by cała UE przeszła na czas letni albo zimowy. Na życie Polaków nie ma wielkiego wpływu inny czas w Hiszpanii, Portugalii czy Norwegii, ale w Niemczech, Czechach, Słowacji czy na Litwie już tak.
Ociepa podkreślił, że konieczne jest osiągnięcie porozumienia przynajmniej w grupie państw naszego regionu - "tak aby czuwać nad odpowiednim funkcjonowaniem rynku wewnętrznego i uniknąć jego fragmentacji".
- - wyjaśnił.
Tematowi sezonowych zmian czasu będzie poświęcona konferencja Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, która odbędzie się 28 marca.
- - podkreślił Ociepa.
Pomysł odejścia od zmian czasu, jak przypomniał, pojawił się już wcześniej – w Parlamencie Europejskim odbyły się debaty i wysłuchania publiczne. Po rezolucji instytucji z 8 lutego 2018 r. sprawą zajęła się Komisja Europejska. - - powiedział Ociepa. I dodał: "pytanie, jak będzie się na tę kwestię patrzeć nowa KE".
Na forum UE większość państw członkowskich, w tym Polska, opowiedziało się za zniesieniem zmiany czasu. Komisja pozostawiła wybór co do czasu na który państwa przejdą, gdy zdecydują się na odstąpienie od sezonowych zmian.
- - powiedział Ociepa.
Wiceszef resortu przedsiębiorczości i technologii zwrócił uwagę, że przesuwanie wskazówek zegarków dwa razy do roku oznacza dodatkowe, niepotrzebne koszty - np. dla branży energetycznej, transportowej. - - powiedział.
Wyjaśnił, że o ile Polska skłania się do przejścia na czas letni, to inne kraje, np. skandynawskie opowiadają się za czasem zimowym.
Resort przypomina, że zmiana czasu na letni to dłuższe popołudnia z naturalnym światłem, dłuższe godziny otwarcia różnego rodzaju obiektów m.in. kulturalnych, małej gastronomii, handlu na świeżym powietrzu (targi, bazary, stragany) oraz więcej czasu na turystykę, rekreację.
Z kolei zmiana czasu np. w transporcie prowadzi do przestojów lub opóźnień. Eksperci zwracają też uwagę na niedogodności związane ze zmianą czasu dla dzieci i młodzieży szkolnej: ciemny poranek oznacza pokonywanie przez dzieci drogi do szkoły jeszcze w nocy, w okresie ograniczonej widoczności (dotyczy zwłaszcza terenów wiejskich), a także konieczność stosowania sztucznego oświetlenia w salach i klasach w godzinach porannych.
Niektórzy wskazują też na wzrost liczby drobnych przestępstw: "późniejszy okres zmierzchu = mniejsze ryzyko kradzieży i włamań do domów jednorodzinnych (kradzieże następują najczęściej w okresie zmierzchu przed powrotem do domu właściciela), a mniejszy ruch w okresie zmierzchu wiąże się z mniejszym ryzykiem drobnych kradzieży i rozbojów".
Zmianę czasu wprowadzono podczas I wojny światowej, by zaoszczędzić energię. Moda na zmianę czasu wróciła podczas II wojny światowej z tego samego powodu. Później znowu w latach 70. w czasie kryzysu naftowego. Dziś oszczędności ze zmiany czasu, jak wynika z unijnych wyliczeń, są minimalne - ostatnie badania pokazują, że wynoszą 0,1-0,2 proc. rocznej konsumpcji energii elektrycznej.