Za powołaniem takiej państwowej instytucji jest blisko 70 proc. pytanych, przeciwko 21 proc, reszta nie ma zdania w tej sprawie. Szczegółowe dane z sondażu pokazują także, że ten pomysł popiera także większość osób wierzących. Sposób konstrukcji takiej komisji dzieli partie polityczne. Choć samego pomysłu nie kwestionuje żadne z większych ugrupowań, to PiS chce, by taka komisja nie ograniczała się jedynie do pedofilów w sutannach, a by badała tego typu przypadki we wszystkich grupach zawodowych.

PO domaga się natomiast, aby składała się z trzech prokuratorów i sędziów w stanie spoczynku oraz trzech osób reprezentujących ofiary pedofili księży. Z kolei Wiosna Roberta Biedronia podpisuje się pod pomysłem Stowarzyszenia "Nie lękajcie się" , który zakłada udział w takiej komisji także psychologów. W obu przypadkach nie ma mowy o uczestnictwie przedstawicieli Kościoła.