Wtorkowa uroczystość odbyła się w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego. Poprzedziło ją złożenie przez Andrzeja Dudę wiązanki przed upamiętniającą prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego tablicą na Dziedzińcu Głównym Muzeum.
- - mówił prezydent do powstańców podczas uroczystości.
Podkreślił, że "Powstanie Warszawskie było wielkim aktem heroizmu". - - dodał.
Jak mówił, Powstanie to był "jeden z tych wielkich kamieni rzuconych na szaniec budowania wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej". "Zawsze było to wielkie marzenie o wolności. Po II wojnie światowej, kiedy Polska nie była w pełni suwerenna, nie była w pełni niepodległa, nie była w pełni wolna ten mit Powstania cały czas trwał. W dużym stopniu jako zakazany, przecież tego doświadczyliście" - zaznaczył Andrzej Duda.
Ocenił, że "dzisiaj właśnie, dzięki tamtej walce mamy wolną Polskę, w pełni suwerenną, w pełni niepodległą". - dodał.
Podczas uroczystości prezydent odznaczył powstańców i osoby zasłużone w utrwalaniu pamięci o zrywie. Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski pośmiertnie otrzymał Andrzej Romocki "Morro", dowódca 2. kompanii "Rudy" batalionu "Zośka". Krzyż Komandorski za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o Powstaniu Warszawskim, za działalność na rzecz krzewienia wiedzy i tradycji powstańczej wśród dzieci i młodzieży wręczono też Januszowi Bełzy, ps. Bernard, Zgrupowanie "Radosław", batalion "Czata 49".
Andrzej Duda wręczył również Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości, Krzyże Orderu Krzyża Niepodległości oraz Złote, Srebrne i Brązowe Krzyże Zasługi, a także Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski mówił, że choć powstańcy warszawscy byli różni i mieli różne poglądy, walczyli "o wolną Polskę, walczyli o tolerancję, walczyli o to, żeby nikt się nigdy nie znęcał nad słabszym". - - powiedział prezydent Warszawy.
Szczególne podziękowania Trzaskowski skierował do powstańców warszawskich. - - podkreślił.
- - zaakcentował prezydent stolicy.
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski zwracając się do powstańców mówił, że 1 sierpnia 1944 r. stanęli do boju nie tylko o Warszawę, ale i o niepodległą Rzeczpospolitą. - - przypomniał.
Zwrócił uwagę, że pamięć o bohaterstwie powstańców, o przywiązaniu do najważniejszych wartości, których bronili "przed radykalnym złem żyła przez dziesięciolecia". "Ta pamięć była źródłem oporu i nadziei w trudnych czasach Polski Ludowej (...) stała się jednym ze źródeł wolnej Polski" - podkreślił dyrektor.
Ołdakowski przypomniał, że w obchodach uczestniczy także ponad tysiąc harcerzy i 400 wolontariuszy z całej Polski. - - powiedział.
Wiceprezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich Halina Jędrzejewska podkreśliła, że 75 lat temu Warszawa stanęła do walki "o wolność naszego miasta, naszego kraju". - - powiedziała Jędrzejewska.
Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski zwrócił uwagę na fakt, że od Powstania minęło już trzy czwarte wieku i powstańców jest już coraz mniej. - - dodał.
Na zakończenie uroczystości powstańcy wręczyli swoje przesłanie do młodych prezydentowi RP i prezydentowi Warszawy oraz przedstawicielom organizacji, stowarzyszeń i środowisk młodzieży m.in. ZHP, ZHR, WOŚP i Młodzieżowej Radzie m.st. Warszawy. W tekście podkreślili, że w dniu 75. rocznicy wybuchu Powstania pragną powierzyć młodym pielęgnowanie ważnych dla powstańców wartości, za które stanęli do walki, by "następne pokolenia pamiętały o nich, czerpiąc z nich siłę i inspirację". - - zaznaczono w przesłaniu.
Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.