Prezydent USA Donald Trump miał przybyć do Polski na obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej. W czwartek Trump przełożył wizytę, uzasadniając to nadciągającym nad Florydę huraganem Dorian. Zamiast niego do Polski przyleci wiceprezydent Mike Pence, który w niedzielę wygłosi przemówienie na pl. Piłsudskiego w Warszawie.
W oficjalny powód odwołania wizyty nie wierzą jednak politycy Platformy Obywatelskiej. Były europoseł PO Paweł Zalewski zwrócił uwagę, że huragan Dorian ma dotrzeć do USA w poniedziałek. Jak dodał, do polityków Platformy już wcześniej docierały sygnały o tym, że Trump może zrezygnować z przyjazdu do Warszawy. - podkreślił polityk.
Jak zaznaczył, dla Platformy stosunki polsko-amerykańskie były bardzo istotnym elementem budowy bezpieczeństwa Polski. - ocenił Zalewski.
Posłanka PO-KO Agnieszka Pomaska wyraziła pogląd, że Polska pod rządami PiS jest osamotniona, nie ma żadnych poważnych partnerów. - oceniła Pomaska. Według niej relacje Polski z USA są obecnie uzależnione od "kaprysu" jednego człowieka - prezydenta Trumpa.
Były ambasador RP w Kanadzie Marcin Bosacki wskazał, że polityka Polski w stosunku do USA powinna być polityką państwową a nie osobistą, opartą na relacjach "klienta" czy "petenta" Ameryki. - powiedział Bosacki. Zapowiedział, że Platforma, jeśli wygra październikowe wybory parlamentarne, będzie budować stosunki z USA na