Dziennik Gazeta Prawana logo

Żelichowski, Girzyński, Fogler znów chcą do parlamentu. Dawni posłowie na na listach wyborczych

14 września 2019, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Budynek Sejmu
Budynek Sejmu/dziennik.pl
Poprawa parlamentarnych obyczajów, przełamanie szkodliwego duopolu w polityce, ratowanie w kłopotach własnego ugrupowania - tak byli parlamentarzyści tłumaczą swoje decyzje o tym, by po przerwie znów ubiegać o mandat posła. Startuje Stanisław Żelichowski, Zbigniew Girzyński czy Marta Fogler.

PAP zapytała o to dawnych posłów, którzy postanowili znów ubiegać się o miejsce w Sejmie z list PSL-KP, PiS i Koalicji Obywatelskiej.

- - mówi PAP były wieloletni poseł PSL Stanisław Żelichowski, dwukrotny minister środowiska, pytany dlaczego postanowił znów wystartować. - - dodał.

Jeśli Żelichowski dostanie się do Sejmu, będzie jednym z parlamentarnych weteranów. Zasiadał już w Sejmie PRL (1985-89), a następnie od 1991 do 2015 roku był nieprzerwanie posłem PSL. Dwukrotnie stał na czele ministerstwa środowiska (w latach 1993-97 i 2001-03), przez jedną kadencję (2007-11) kierował klubem parlamentarnym PSL. Obecnie kandyduje z ostatniego miejsca w okręgu elbląskim.

Żelichowski przypomniał, że w jesiennych wyborach do sejmiku, nie prowadząc żadnej kampanii, otrzymał 4 tys. głosów. - - zaznaczył. - - dodał polityk.

Jak dodał, kampanię rozpocznie mniej więcej na dwa tygodnie przez wyborami. - - zadeklarował.

Wyraził też nadzieję, że lista ludowców i Kukiz'15 zostanie uznana za alternatywę dla tych, którzy nie chcą głosować ani na PiS, ani na PO (KO), bo są zmęczeni polaryzacją sceny politycznej między te dwa ugrupowania. Według Żelichowskiego poziom konfliktu politycznego w Polsce jest tak duży, że trzeba szukać sposobów na pojednanie. - - zaznaczył Żelichowski.

Jego zdaniem Kukiz'15 i PSL dają dobry przykład pojednania, bo w 2015 to były "dwa najbardziej wrogo do siebie nastawione ugrupowania". - - mówił polityk.

Podobnie swój zamiar powrotu do parlamentu uzasadnia w rozmowie z PAP Zbigniew Girzyński, przez 10 lat poseł PiS (2005-15), obecnie kandydujący z list Prawa i Sprawiedliwości z dziesiątego miejsca w okręgu toruńskim.

Girzyński startował też w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, gdzie dostał poparcie ponad 30 tys. głosów. - - podkreślił Girzyński. - - dodał.

Kandydat PiS zaznaczył, że postanowił wrócić także dlatego, żeby dbać o poprawę obyczajów parlamentarnych. - - podkreślił.

- - dodał Girzyński.

O powrót do Sejmu ubiega się też Marta Fogler, która startuje z trzeciego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu nowosądeckim. Była już posłanką PO w latach 2001-05, ale w 2005 roku nie kandydowała. - - dodała tłumacząc swoją nieobecność w życiu politycznym od 2005 roku.

- - podkreślił Fogler. - - oceniła.

Fogler dodała, że jakiś czas temu reaktywowała struktury PO w powiecie tatrzańskim. - - podkreśliła.

Choć kiedyś była radną w Warszawie i posłem ze stolicy, w Zakopanem od lat kieruje Towarzystwem Przyjaciół Narciarstwa i Przyrody. W ramach tej działalności przeciwstawiała się m.in. przeprowadzonej przez rząd PO prywatyzacji Polskich Kolei Linowych (obecnie ponownie znacjonalizowanych). Fogler przyznała, że powiat tatrzański "to jest teren trudny dla Platformy", choć, jak dodała, wszystko jest możliwe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj