Prezes PiS został w poniedziałek w Polsat News zapytany o pogląd lidera PO Grzegorza Schetyny, który podczas niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Warszawie powiedział, że do Polski nadciąga kryzys ekonomiczny, na który nasz kraj nie jest przygotowany.

Lider Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że Polska jest przygotowana na ewentualny kryzys. - Nie wiem czy nadejdą gorsze czasy i lepiej złego nie wywoływać, natomiast jeżeli nadejdą, to jesteśmy przygotowani, bo nasza polityka antycykliczna, prorozwojowa, oparta m.in. na popycie, ale także na wspieraniu przedsiębiorców, to jest polityka, która może doprowadzić do tego, że skutki kryzysu będą albo w ogóle wyeliminowane, albo w każdym razie bardzo niewielkie - powiedział Kaczyński.

Pytany, czy PiS marzy o socjalizmie, szef PiS odparł, że jego formacja polityczna chce podtrzymać swą politykę społeczną. - Powtarzam: ona się wpisuje także w politykę antykryzysową, w to wszystko, co ma doprowadzić do tego, by zaniedbania, takie bardzo radykalne zaniedbania ostatnich dziesięcioleci były przynajmniej powoli załatwiane - podkreślił Kaczyński.

Według niego na wsi zniknęło zjawisko kupowania "na zeszyt". - Tego dzisiaj już prawie, albo nawet w ogóle już nie ma i to jest załatwienie bardzo poważnego problemu społecznego - powiedział szef PiS.

Przypomniał, że według rządowych założeń przyszłoroczny budżet ma być zrównoważony. - Mamy w związku z tym pewne pole manewru, dzięki temu, że nasza polityka była rozsądna, co zresztą przyznają także agencje ratingowe (...). Mamy - można powiedzieć - taką poduszkę albo zderzak, który nam pomoże, jeżeli ten kryzys rzeczywiście nadejdzie - stwierdził Kaczyński.

W jego ocenie nadejście kryzysu nie jest jednak pewne. - Na razie mamy spowolnienie, może maleńką recesję w Niemczech - powiedział lider PiS.

Kaczyński nie zgodził się z opinią, że programy społeczne PiS spowodowały dezaktywizację zawodową kobiet. - Nie zauważyliśmy, żeby nastąpiła jakaś poważna dezaktywizacja kobiet, bo oczywiście to, że kobiety pracują, to rzecz normalna, ale to, że nawet przez jakiś czas przerwą pracę z powodu dzieci, to też zupełnie normalne i dla dzieci bardzo pożyteczne - powiedział szef PiS.

Kaczyński zarzucił przy tym Koalicji Obywatelskiej (użył sformułowania "trójgłowa koalicja"), że jej intencją jest odebranie świadczeń, które wprowadziło Prawo i Sprawiedliwość. "Chodzi o to, żeby uderzyć w programy społeczne, które żeśmy stworzyli i co za tym idzie, uderzyć w całą tę wielką operację, zmierzającą do pewnego wyrównania szans, do wsparcia rodzin" - ocenił.