Sasin pytany w poniedziałek w Polskim Radiu 24, do jakich zmian dojdzie w nowym rządzie, odparł, że "to są decyzje kierownictwa Zjednoczonej Prawicy, PiS i naszych partii koalicyjnych". Te rozmowy trwają, będą trwały i na pewno nie można mówić dzisiaj absolutnie o żadnych ustaleniach - dodał wicepremier.

Reklama

Dopytywany, czy dostał propozycję objęcia teki ministra skarbu, o czym pisał m.in. poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna", Sasin podkreślił, że nie będzie komentował plotek.

Odnosząc się do wyników wyborów, wicepremier podkreślił, że Zjednoczona Prawica po raz drugi z rzędu będzie rządzić samodzielnie. Głosowało na nas ponad 8 mln Polaków, a ja od tygodnia cały czas słyszę o jakichś sporach i rozłamach, o czymś, co ponoć dzieje się w Zjednoczonej Prawicy, co nie jest prawdą. Jesteśmy rzeczywiście na etapie rozmów, formowania naszego rządu, i nie chodzi też o same personalia, ale też o samą strukturę rządu, to, jak jeszcze poprawić jego funkcjonowanie, jakimi sprawami w pierwszej kolejności się zajmować - zaznaczył.

Chcę przekazać jeden przekaz naszym słuchaczom, ale przede wszystkim tym, którzy pewnie marzą, żebyśmy się teraz pokłócili w Zjednoczonej Prawicy: nic tak nie będzie miało miejsca - podkreślił Sasin.

Pytany o wybory prezydenckie, wicepremier ocenił, że obecnie urzędujący Andrzej Duda "znakomicie wypełnia" swój mandat. To zresztą nie jest tylko moja ocena, to wynika ze wszystkich rankingów, wszystkich badań opinii publicznej, które są w Polsce robione. Trudno dzisiaj wskazać jakiegoś realnego kontrkandydata dla pana prezydenta Dudy. Jestem o te wybory spokojny, ale oczywiście trzeba będzie bardzo mocno zapracować, żeby odnieść sukces - powiedział.

Na pytanie, czy przed 12 listopada może dojść jeszcze do posiedzenia Sejmu w starym składzie Sasin odparł: Nic mi na ten temat nie wiadomo, z tego co wiem, to nie ma w tej chwili ma takich planów.