Prezydent podczas rozmowy w TV Trwam pytany był m.in. czy będzie ubiegał się o reelekcję. - Kampania (wyborcza) jest jeszcze przed nami. Jeszcze nawet nie było Bożego Narodzenia. Jeszcze nas czeka 101. rocznica odzyskania niepodległości. Jeszcze dużo różnych wydarzeń przed nami zanim kampania się zacznie, a zwłaszcza zanim się zacznie oficjalnie, ale ja jestem, czuję się cały czas młodym człowiekiem, jakoś tak nie wyobrażam sobie siebie na emeryturze - odpowiedział Andrzej Duda.

Wcześniej odniósł się do publikowanych sondaży wyborczych. - Badania są prowadzone, ja oczywiście obserwuję je, bo jestem cały czas na bieżąco zainteresowany światem polskiej polityki, to mnie interesuje i to jest moje zadanie przede wszystkim, żeby w tym świecie być. Po to zostałem wybrany - powiedział prezydent. Podkreślił, że polskie sprawy są dla niego bardzo ważne, ważne jest kto rządzi, ważne jest dla niego jaka polityka jest prowadzona. - Chciałbym uczestniczyć w takiej polityce, która przynosi dobro obywatelom, bo to jest dla mnie najważniejsze. Przede wszystkim dobro obywateli i dobro Rzeczypospolitej, bo temu służę - zaznaczył.

Podsumowując swoją dotychczasową prezydenturę Duda powiedział, że wydaje mu się, że kierunek, którzy przyjął był kierunkiem dobrym.

- Słucham przede wszystkim moich rodaków, bo te spotkania bezpośrednie, które odbywam i kontynuuję przez całe cztery lata dotychczasowej prezydentury, one są dla mnie niezmiernie ważnym elementem - mówił. Wskazał na bezpośredni kontakt z ludźmi, z przyszłymi wyborcami, i tymi, którzy go wybrali.

- Chcę słyszeć jakie są oczekiwania, jakie są problemy, gdzie dostrzegane są mankamenty, czy to, co do tej pory zrobiłem, czy to co do tej pory zostało zrobione przez rządzących działa, czy to odpowiada ludziom, czy chcieliby jakiś zmian, czego jeszcze oczekują. To jest dla mnie ogromnie ważne - powiedział. Dodał, że po głosach społeczeństwa można zorientować się, czy ta polityka, którą jest prowadzona jest polityką, która odpowiada ludziom, czy też ludzie mają jakieś zastrzeżenia.

- Dużo jest rzeczy, których do tej pory nie udało się zrobić. Nie wszystko da się zrobić przez cztery lata. Potrzeby były ogromne, ale postawiliśmy przede wszystkim na politykę prorodzinną. Z takim programem zresztą ja szedłem do wyborów, potem moi koledzy ze Zjednoczonej Prawicy i koleżanki, też szli z tym programem. Tutaj byliśmy zbieżni - zaznaczył prezydent.

Według niego, bardzo wiele rzeczy dobrych udało się zrobić. - Ja się ogromnie cieszę, że udało się zrealizować ten niezwykle ważny w czasie poprzedniej prezydenckiej kampanii wyborczej postulat obniżenia wieku emerytalnego, który został wbrew ludziom, wbrew woli społeczeństwa podniesiony do 67 roku życia - powiedział.

Wskazał, że to było najmocniejsze z żądań jakie padały podczas tamtej kampanii wyborczej. - Ja zaraz po tym jak objąłem urząd prezydenta przygotowałem projekt ustawy, który właśnie do tego obniżenia prowadził, i to się udało. Cieszę się z tego ogromnie, że Sejm to przyjął, że rząd to zaakceptował. To było bardzo ważne i wielu ludzi za to dziękuje. To był jeden z najważniejszych postulatów programowych, który został zrealizowany - podkreślił.

Na drugim miejscu Duda wymienił program 500 plus. - Z tego też jestem bardzo dumny, bo miałem kiedyś tę przyjemność, że kiedyś na konwencji Prawa i Sprawiedliwości, chyba w 2014 czy 2013 roku, ja ten program ogłaszałem, że będzie taki program prorodzinny wprowadzany - powiedział. Jak mówił, nikt nie wierzył, że uda się go zrealizować. - Okazało się, że mimo, że był krzyk ze strony opozycji: "nie da się, nie da", "nie realne". Okazało się, że dało się, i dziś ten program jest - podkreślił. - Takim elementem wsparcia z kolei dla emerytów, była trzynasta emerytura - dodał prezydent.