Kidawa-Błońska była pytana w rozmowie z gazeta.pl o ewentualny start w wyborach prezydenckich. powiedziała.
Dopytywana, czy jest gotowa i miałaby pomysł, na to, żeby pokonać w wyborach urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę, odparła: "mam pomysł i jestem gotowa". Kidawa-Błońska zaznaczyła, że nie jest jeszcze kandydatką i nie prowadzi kampanii. Nie chciała powiedzieć, jaki ma pomysł na wygranie z Dudą.
Według Kidawy-Błońskiej, powinniśmy jak najszybciej poznać kandydata KO na prezydenta. powiedziała wicemarszałek Sejmu.
Na pytanie czy książka szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska pt. "Szczerze", która ma się ukazać 12 grudnia, będzie wstępem do jego kampanii prezydenckiej odparła: "Donald Tusk wyraźnie powiedział, że 2 grudnia zabierze głos, cieszę się, że napisał książkę, bo znając jego poprzednie na pewno będzie książką ciekawą".
Kidawa-Błońska na uwagę o krótkiej liście kandydatów na prezydenta w samej PO, odparła, że w Platformie jest kilku kandydatów. mówiła wicemarszałek Sejmu.
Podkreśliła, że na razie Koalicja Obywatelska nie ma oficjalnego kandydata w wyborach prezydenckich.
Pytana o ewentualne prawybory, powiedziała, że jeżeli będzie chęć ich przeprowadzenia, to jest gotowa wziąć w nich udział. Jak dodała, "Donald Tusk jest poza prawyborami" i jeżeli zdecyduje się na start, to na pewno wszyscy z PO "będą na niego pracować".
Książka Tuska zatytułowana "Szczerze", która opowiadać ma m.in. o kulisach europejskiej polityki ukazać ma się 12 grudnia nakładem Wydawnictwa Agora. "Jak mówi obecna władza: uczciwi nie mają się czego obawiać" - napisał b. premier na Twitterze komentując informację zapowiadającą ukazanie się jego książki.
Pitera (PO): Kandydatura Kidawy-Błońskiej nie rokuje nadziei
Była eurodeputowana PO Julia Pitera pytana w radiu Plus, czy były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk powinien się ubiegać o fotel prezydenta oraz czy chciałaby takiego prezydenta powiedziała: "nie ukrywam, że bym chciała, dlatego że jak patrzę na marazm, który niestety nas ogarnął, to jestem zmartwiona".
Na pytanie, czy martwi ją marazm w Platformie Obywatelskiej, odparła, że "opozycja, która zapowiadała współpracę, dość marnie działa". przyznała. podkreśliła b.europosłanka.
Pytana, czy chce przez to powiedzieć, że Małgorzata Kidawa-Błońska "to nie jest ten temperament i to nie jest taka praca, która mogłaby wystarczyć na prezydenta Andrzeja Dudę", podkreśliła, że ma problem, aby o tym mówić. zaznaczyła. mówiła Pitera.
Na pytanie, czy niezależnie od płci, nisko ocenia szanse Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Pitera oświadczyła: "uważam, że jest to kandydatura, która nie rokuje nadziei w zderzeniu z Andrzejem Dudą". Na uwagę, że Kidawa-Błońska nieźle wypada w sondażach, przyznała, że rzeczywiście tak jest, ale - jak dodała - "po jakimś czasie już jest gorzej".
- zauważyła Pitera.
Pytana, czy Kidawa-Błońska mogłaby się zagubić podczas debaty prezydenckiej, Pitera powiedziała: "nie wiem, bo nie wzięła udziału w debacie". - zauważyła. Przekonywała także, iż wybory prezydenckie "są walką o poważną sprawę i nie ma tu czegoś takiego, jak lojalność koleżeńska, bo tu chodzi o państwo". apelowała.
Na pytanie, czy nowa książka Donalda Tuska pt. "Szczerze", jest dobrym pomysłem na inaugurację przez niego prezydenckiej kampanii wyborczej, oceniała że tak. "Sądzę, że ta książka będzie ciekawa, będzie książką z perspektywy człowieka, który pełnił najwyższą funkcję w Unii Europejskiej, do tego był dobrze oceniany" - mówiła Pitera.
Dopytywana, czy premiera książki będzie początkiem jego kampanii prezydenckiej podkreśliła, że bardzo trudno spekuluje się na temat polityków wybitnych.oświadczyła Pitera. Przypomniała, że 2 grudnia Tusk ma ogłosić, jakie ma plany związane ze swoją przyszłością polityczną. "I czekam" - dodała była eurodeputowana.