Usunięcie obecnego prezesa Najwyższej Izby Kontroli z urzędu jest możliwe, bo pierwszy etap jego wyboru na stanowisko był wadliwy prawnie z jego winy – pisze we wtorek "Rzeczpospolita".
Gazeta powołując się na prawników zaznacza, że choć zgodnie z ustawą o NIK prezesa tej instytucji nie da się odwołać z funkcji, np. bez wyroku skazującego, to jest sposób na jego odsunięcie.
"Wystarczy, że Senat lub Sejm podejmą uchwałę odnoszącą się do procedury zgłoszenia kandydata na prezesa NIK, który nie podał ważnych informacji mających znaczenie dla jego wyboru" – mówi "Rz" proszący o anonimowość prawnik. Zwraca on uwagę, że "już po wyborze Banasia wyszło na jaw, iż kamienicę w Krakowie wynajmował poniżej cen rynkowych, oszczędzając na podatkach. Te ważne dla wyboru informacje zataił".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|