W sobotę konwencja krajowa Platformy Obywatelskiej zdecydowała, że Kidawa-Błońska będzie kandydatem PO na prezydenta. Na Kidawę-Błońską głosowało 345 delegatów, na jej kontrkandydata prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka - 125.

Reklama

Nie ma niespodzianki. To były pseudodemokratyczne prawybory, bo od samego początku było wiadomo, że Platforma wystawi kandydaturę Kidawy-Błońskiej - oświadczył polityk PiS.

Jedynym zaskoczeniem - dodał - jest jednak to, że przeciwko Kidawie-Błońskiej zagłosowało 125 delegatów, czyli ok. 30 proc. Pani Kidawa-Błońska powtarza, że chce być prezydentem wszystkich Polaków, tymczasem nawet we własnej partii nie ma pełnego poparcia - powiedział Sobolewski.

Polityk PiS zwrócił ponadto uwagę, że podczas prawyborów w PO krążyła opinia, że Jacek Jaśkowiak był kandydatem szefa Platformy Grzegorza Schetyny. Można więc powiedzieć, że pan Schetyna przegrał siódme wybory z rzędu - sześć razy z nami i jedne we własnej partii - ironizował Sobolewski.

Zapewnił jednocześnie, że jego ugrupowanie traktuje każdego kandydata z szacunkiem. Z szacunkiem podchodzimy do każdego kandydata, który zmierzy się w wyborach prezydenckich z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, czyli z Andrzejem Dudą - powiedział Sobolewski.

Sawicki (PSL): Kidawa-Błońska - dobrą konkurentką, jeśli chodzi o szanse Kosiniaka-Kamysza

Sawicki podkreślił w rozmowie z PAP, że Kidawa-Błońska, jako kandydat PO na prezydenta, "jest dobrą konkurentką, jeśli chodzi o szanse i możliwości prezesa Kosiniaka-Kamysza".

Dlatego, że Małgorzata Kidawa-Błońska reprezentuje bardziej lewe skrzydło Platformy niż konserwatywne. W związki z tym jest duża szansa, że część wyborców Platformy centrowo-prawicowych, konserwatywnych zagłosuje na Władysława Kosiniaka-Kamysza – ocenił Sawicki.

Rzecznik PSL Miłosz Motyka powiedział PAP, iż cieszy się, że kolejne partie wyłaniają swoich kandydatów na prezydenta. Teraz czas na pokazanie własnych wizji Polski i prezydentury" – zaznaczył. "Wzywamy Małgorzatę Kidawę-Błońską do debaty. Nie tydzień przed wyborami, lecz już teraz – dodał Motyka.

Jan Kidawa-Błoński: Małgośka na pewno da radę

Reklama

Jestem bardzo dumny z tego, że Małgosia została wybrana na kandydata, na razie Platformy Obywatelskiej, a mam też nadzieję - za chwilę całej Koalicji Obywatelskiej, po to, żeby kandydować i po to, żeby zmierzyć się z prezydentem Andrzejem Dudą - powiedział PAP Kidawa-Błoński po ogłoszeniu wyników głosowania.

Znając ją od 37 lat, bo tyle lat żyjemy ze sobą, wiem, że jest tak silna, że bój się prezydencie Dudo i truchlej. Małgośka na pewno da radę - oświadczył reżyser.

Przyznał zarazem, iż teraz będzie musiał o wiele bardziej, niż dotychczas wspierać swoją żonę. Będą ją wspierał, wszędzie gdzie będzie mnie potrzebowała, dam z siebie wszystko, żeby jej pomóc - zadeklarował Kidawa-Błoński.

Krzysztof Gawkowski po ogłoszeniu wyników prawyborów w PO: Lewica nie odpuści wyborów prezydenckich

Szanujemy panią Kidawę-Błońską, ale pamiętamy też, co powiedziała o wyborcach oraz polityczkach i politykach Lewicy – że jesteśmy nic nie warci. PO skupiła się na prawyborach, po to, aby przykryć kwestię odwołania lidera PO, Grzegorza Schetyny – powiedział Gawkowski w sobotę dziennikarzom.

Jak zaznaczył, wyścig wyborczy zacznie się dopiero w lutym, gdy wybory zostaną ogłoszone. My mówimy do PO: macie swojego kandydata, ale bójcie się, bo kandydat lewicy na pewno będzie walczył o drugą turę w wyborach prezydenckich – dodał. Podkreślił, że dla ludzi Lewicy, wynik prawyborów nie był zaskoczeniem i że mieli oni poczucie, że te prawybory "zostały trochę ustawione". Dla Lewicy jest jasne, że musimy iść swoją drogą, Lewica wystawi swojego świetnego kandydata, który wejdzie do drugiej tury – oświadczył.

Pytany, czy ma dla niego znaczenie, że PO postawiła na kobietę, Gawkowski powiedział, że wyborcy na pewno "wezmą pod uwagę merytoryczne przygotowanie kandydata, zaplecze, które za nim stoi i liczbę ludzi, która jest gotowa uwierzyć, że inna polityka jest możliwa".

Przekonywał, że ich kandydat będzie łączył elektorat "szerokiego centrum i lewicy", skupi się na problemach dot. pracy, polityki społecznej, wspólnoty i odpowiedzialności za państwo. Zapewnił, że będzie to osoba, która może ochronić państwo przed rządami autorytarnymi.

Nawiązał też do słów kandydatki PO, która powiedziała: Zaczynamy wielką grę. Ja wiem, że ją wygramy. Wygrałam z Kaczyńskim w Warszawie, wygram z Dudą. Małgorzata Kidawa-Błońska najpierw musi wejść do drugiej tury. Lewica na pewno nie odpuści, wystawiając swojego kandydata. Jak ktoś dziś myśli, że wejdzie do drugiej tury, to może się przeliczyć, bo już jeden kandydat PO myślał, że będzie polskim prezydentem, a okazało się, że przegrał – podsumował Gawkowski.

Posłowie Konfederacji o kandydaturze Kidawy-Błońskiej: Nasz kandydat pokona ją w I turze

Prezes partii KORWiN i poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke ocenił w rozmowie z PAP, że to dobra informacja dla Konfederacji, biorąc pod uwagę, że na prezydenta ma kandydować Szymon Hołownia.

Nie znam człowieka (Hołowni), ale widziałem, jakie są o nim komentarze, no to pani Kidawa-Błońska jest idealnym kandydatem dla nas. Myślę, że nie będzie większych trudności, żeby kandydat Konfederacji przegonił panią Kidawę-Błońską. Myślę, że nawet kandydat Lewicy przegoni panią Kidawę-Błońską, bo to jest po prostu beznadziejna kandydatka - powiedział.

Pytany, czy kandydatowi Konfederacji na prezydenta byłoby trudniej rywalizować z Jaśkowiakiem, Korwin-Mikke powiedział: Trudniej, zdecydowanie trudniej. To jest naprawdę dobry gospodarz terenu, dobry polityk i poważny człowiek. Pani Kidawa-Błońska nie jest poważna.

Pytany, czy wobec takiego wyboru Platformy kandydatowi Konfederacji będzie łatwiej osiągnąć sukces w wyborach prezydenckich, Korwin-Mikke zwrócił uwagę, że partia zaczęła od poparcia 6 proc. wyborców, a w następnych sondażach miała kolejno 9 i 12 proc.

Myślę, że w ciągu dwóch-trzech miesięcy dojdziemy do 15-18 proc., i wszystko może się zdarzyć, dlatego, że nie wierzę, aby pani Kidawa-Błońska przekroczyła 20 proc, absolutnie nie wierzę - dodał Korwin-Mikke.

Wierzę, że kandydat Konfederacji, który zostanie wybrany w prawyborach, będzie w stanie pokonać panią Kidawę-Błońską w pierwszej turze - zapewniał w rozmowie z PAP wiceprezes Ruchu Narodowego poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Według niego przewagą kandydata Konfederacji będzie m.in. "efekt świeżości”.

My reprezentujemy idee, które są popierane przez miliony Polaków, idee konserwatywne, narodowe i wolnościowe. Pani Kidawa-Błońska będzie prezentować to, co wynika z sondaży. I jest ogromna przewaga kandydata, który reprezentuje coś, w co głęboko wierzy, nad wyrachowanymi politykami głównego nurtu, którzy są po prostu kreacjami wizerunku - przekonywał Bosak.

Czarzasty: Cieszę się, że mamy poważnego kontrkandydata na poważne stanowisko

Gratuluję Małgorzacie Kidawie-Błońskiej wygranej, a PO - podjętej decyzji i wyłonienia kandydatki. Szanujemy bardzo panią wicemarszałek. Cieszę się, bo to fajnie, że będziemy mieli poważnego kontrkandydata, bo to poważne stanowisko jest - prezydent lub prezydentka. Jest z kim walczyć - powiedział Czarzasty dziennikarzom.

Podkreślił, że Lewica zajmie się wyznaczeniem swojego kandydata, gdy zakończy proces zjednoczeniowy. Jak znam życie, pewnie nasz kandydat zwycięży - powiedział.

Nawiązał też do słów kandydatki PO, która powiedziała: Zaczynamy wielką grę. Ja wiem, że ją wygramy. Wygrałam z Kaczyńskim w Warszawie, wygram z Dudą. Problem pani Kidawy-Błońskiej polega na tym, że wybory będą w całej Polsce, a nie tylko w Warszawie, gdzie jej elektorat jest duży - powiedział.

Kosiniak-Kamysz: Wzywam Kidawę-Błońską do debaty

Kosiniak-Kamysz powiedział na konferencji prasowej w Rawiczu (woj. wielkopolskie), że dobrze się stało, że prawybory wreszcie wyłoniły kandydata PO na prezydenta.

Z życzliwością to przyjmujemy, gratulujemy i wzywam do debaty, oczekuję natychmiastowej debaty z Małgorzatą Kidawą-Błońską, wzywałem ją jak była kandydatką na premiera, wtedy do niej (debaty - PAP) nie doszło, wzywałem jak była potencjalną kandydatką na prezydenta, rozumiem, że teraz jest już gotowa i szybko do takiej debaty dojdzie - powiedział prezes PSL.

Będziemy walczyć w równej walce, ja deklaruję taką grę fair, jak najbardziej rzetelną, z życzliwością, ale też twardą, bo głęboko wierzę, że wchodzę do drugiej tury, a w drugiej turze pokonam Andrzeja Dudę - powiedział prezes PSL.

Dodał, że wybór Kidawy-Błońskiej na kandydata PO na prezydenta chyba nikogo nie zaskoczył. To było jasne już od wielu dni i sami członkowie, posłowie PO mówili, że takie będzie rozstrzygnięcie - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Tusk: Kidawa-Błońska jest bardzo dobrą kandydatką, ma bardzo duże szanse wygrać wybory

Tusk podczas briefingu w Warszawie przed premierą jego książki "Szczerze" powiedział, że trzymał kciuki za obu kandydatów. Serce mi bije mocniej z radości, że jest to Małgorzata Kidawa-Błońska - mówił.

Ten argument, że pokonało się Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie, to nie jest wcale najmocniejszy atut Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ona ma wiele mocniejszych atutów. Nie wiem dlaczego, trzeba pytać warszawiaków, ale pokonać Kaczyńskiego w Warszawie to nie jest jakiś wielki wyczyn - mówię to też z własnego doświadczenia- dodał.

Był szef RE ocenił, że Kidawa-Błońska to kandydatka "najlepsza z możliwych" do konfrontacji z obecnym prezydentem Andrzejem Dudą.

Nie zgadzam się fundamentalnie z tymi głosami, że jest być może za mało bojowa, za mało charyzmatyczna, bo jest dokładnie odwrotnie. Jeśli dzisiaj Polacy czegoś oczekują - ja np. tego oczekuję jako domniemany były kandydat, i oczekuję tego z wielkim pozytywnym napięciem - to tego, żeby w polskiej polityce czołową rolę zaczęli odgrywać ludzie - taka jest Małgorzata Kidawa-Błońska - którzy prezentują mocne, ale ciepło, a nie chłód czy wrogość - mówił.

Polska polityka potrzebuje dzisiaj ludzi, którzy naprawdę mają wewnętrzną gotowość i zdolność robienia rzeczy dobrych i nie przeciwko ludziom, a dla ludzi i z ludźmi. Jestem absolutnie przekonany, że Małgorzata Kidawa-Błońska jest absolutnie pod tym względem unikatowa w tej dzisiejszej polskiej polityce, bo ma autentyczną i bardzo gorącą pozytywność - dodał.

Tusk ocenił, że Kidawa-Błońska jest "prawdziwa" w tym, że potrafi "łączyć ludzi".

Jestem przekonany, że Małgorzata Kidawa-Błońska jest bardzo dobrą kandydatką i ma naprawdę bardzo duże szanse wygrać te wybory - mówił były premier.