Z dużym zdumieniem usłyszałem parę dni temu przewodniczącego Czarzastego, który powiedział, że zadaniem europarlamentarzystów SLD jest robienie wszystkiego w Parlamencie Europejskim, żeby Polacy nie utracili szansy otrzymywania środków. Unia musi dbać o swój budżet, on pochodzi ze składek wszystkich państw członkowskich. Musi mieć również ocenę praworządności w tych wszystkich krajach. Jeżeli ma zastrzeżenia, to musi o tym wyraźnie mówić – dodał były szef SLD.

Reklama

Leszek Miller zapowiedział także na kogo zamierza głosować w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Proces kreowania kandydata lewicy zakończył się wczoraj konwencją i wiecem wyborczym. Nie mam już żadnych powodów, żeby nie głosować na Roberta Biedronia. Odbyłem z nim bardzo ciepłą i miłą rozmowę w Strasburgu. Będę robił i mówił wszystko, żeby mu pomóc - a na pewno nie szkodzić – zapewnił europoseł w RMF FM.

Szef SLD wysyła dwa sprzeczne komunikaty. Jeden do szeroko rozumianej opinii publicznej, że powstaje nowa partia, a drugi, że dalej istnieje SLD. Stąd też są pewne problemy dotyczące chociażby nowego statutu. To będzie bardzo interesujący eksperyment, który zostanie rozstrzygnięty przez PKW, ale przede wszystkim przez sąd rejestrowy – mówił Miller.