– mówił Szewach Weiss, pytany w RMF FM o projekt ustawy "Stop .
Szewach Weiss zapytany, czy chce okupować Polskę, odpowiedział, że nie.
– stwierdził..
Partia Konfederacja zebrała pod nim 200 tysięcy podpisów. Ustawa ma zdaniem twórców zabezpieczyć Polskę przed roszczeniami żydowskimi dotyczącymi mienia bezspadkowego oraz penalizować działania służące ich zaspokojeniu.
– mówił prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz podczas ogłoszenia zebrania 200 tysięcy podpisów pod ich inicjatywą.
Weiss stwierdził, że sprawa ta "ujawnia się nieraz na stole politycznym, ona cały czas leży na stole historycznym".
– mówił.
Dodał, że na załatwienie jej, jest "trochę za późno".
– stwierdził.
"Putin i Katz mogą stworzyć dzisiaj spółkę antypolską"
W czwartek w Jerozolimie odbyły się obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, na które przybyło ponad 40 szefów państw i rządów. Nieobecny był prezydent RP Andrzej Duda, któremu odmówiono możliwości zabrania głosu. Obchody zorganizowała Fundacja Światowego Forum Holokaustu we współpracy z Instytutem Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela Reuwena Riwlina. Wydarzenie współfinansował związany z Kremlem oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor.
Szewach Weiss podkreślił, że Putin gra polityką. - mówił.
Zdaniem Szewacha Weissa prezydent Rosji "odnawia imperium rosyjskie". - podkreślił.
W internetowej części rozmowy Weiss podkreślił, że prezydent Rosji Władimir Putin oraz szef izraelskiego MSZ Israel Katz "mogą stworzyć dzisiaj spółkę antypolską". - dodał.
Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".
Narrację Putina powieliło w kolejnych dniach wielu czołowych polityków rosyjskich, m.in. szef MSZ Siergiej Ławrow czy przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin.
Do słów prezydenta Rosji odniósł się wówczas premier Morawiecki. "Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej" - napisał szefa polskiego rządu w oświadczeniu, które w wielu językach zamieszczono m.in. w mediach społecznościach.